Syria: pociski spadły na stadion - jeden piłkarz nie żyje, kilku rannych
Jeden piłkarz zginął, a kilku innych zostało rannych, gdy pociski moździerzowe spadły na stadion w centrum Damaszku - podała syryjska państwowa agencja informacyjna SANA.
Do tragedii doszło na stadionie Tiszrin położonym w dzielnicy Baramkeh. W czasie treningu drużyny Al-Wathba na boisko spadły dwa pociski - jeden zawodnik zginął, kilku innych zostało rannych.
We wtorek władze doniosły, że koło pałacu prezydenta Baszara al-Asada, położonego niedaleko stadionu, wybuchły dwa pociski moździerzowe, powodując jedynie straty materialne. Uszkodzony został północny mur pałacu Tiszrin; nie wiadomo, czy był w nim prezydent, który ma w stolicy jeszcze dwie rezydencje.
Asad często przyjmuje w Tiszrinie dygnitarzy, w pałacu gościły też zagraniczne delegacje w czasie wizyt w Syrii.
Syryjski konflikt wybuchł w marcu 2011 roku i pochłonął już ok. 70 tys. ofiar. Przedstawiciele ONZ podkreślają, że zbrodni wojennych, w tym ataków na ludność cywilną, dopuszczają się obie strony.