Kobieta domagała się od zabójcy 80 tys. złotych oraz comiesięcznej renty. Sąd uzasadniając wyrok powiedział, że 50 tysięcy złotych jest sumą adekwatną do szkód jakie poniosła. Uznał jednak, że nie ma żadnych podstaw do zasądzenia renty.
Syn kobiety został śmiertelnie pobity przez ochroniarza z dyskoteki w 1998 roku. Zabójca odsiaduje wyrok 11 lat więzienia. (mk)