Ślązacy będą się odwoływać

Działacze Ruchu Autonomii Śląska
(RAŚ), którzy od 1996 r. chcą zarejestrować stowarzyszenie o
nazwie Związek Ludności Narodowości Śląskiej, wystąpią w środę
przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu,
odwołując się od niekorzystnego dla nich orzeczenia tego Trybunału
z 2001 r.

Rozprawa odbędzie się tym razem przed 17-osobową Wielką Izbą Trybunału, która rozpatrzy wniosek skarżących, koncentrując się na zasadności argumentów podniesionych przez skarżących.

Skarżący twierdzą w swoim odwołaniu, że w 2001 r. trybunał strasburski niesłusznie orzekł, że polskie sądy nie złamały prawa, odmawiając rejestracji ich związku. Trybunał - ich zdaniem - niesłusznie przyjął tezę, którą prezentował polski rząd, że rejestracja Związku Ludności Narodowości Śląskiej miała na celu obejście w ten sposób obowiązujących przepisów i korzystanie z przywilejów, przysługujących mniejszościom narodowym (przywilejów wyborczych, prawa do dotacji na edukację i in.).

Pytana, czy na stanowisko Trybunału mogą mieć wpływ opublikowane niedawno wyniki spisu powszechnego, w którym 173 tys. osób zadeklarowało narodowość śląską, Renata Kowalska z MSZ (współpracująca z prof. Krzysztofem Drzewickim, reprezentującym polski rząd przed Trybunałem) wyraziła przekonanie, że wyniki spisu z pewnością zainteresują Trybunał. Zwróciła jednak uwagę, że kwestią, na której przede wszystkim koncentruje się Trybunał, jest wolność stowarzyszania się. Pierwszy wyrok - ten z 2001 r. - pokazał, że sędziowie uzależnili szeroko rozumianą swobodę stowarzyszania się od interesu państwa.

W orzeczeniu tym Trybunał uznał, że prawa i wolności jednostek i grup można ograniczyć, gdy "w grę wchodzi stabilność państwa jako całości, w tym jego demokratycznego systemu wyborczego".

Zdaniem Renaty Kowalskiej, fakt, że Trybunał zdecydował się rozpatrzyć odwołanie RAŚ, nie oznacza bynajmniej, że w sposób zasadniczy nabrał wątpliwości co do słuszności poprzedniego wyroku, jak twierdzą niektórzy. Nikt nie wie - bo takie są procedury - czym kierowali się sędziowie, przyjmując do rozpatrzenia wniosek odwoławczy. Nie wiadomo nawet, jaki aspekt tego wniosku zainteresował Trybunał.

W toku rozprawy przed Wielką Izbą Trybunału strony przedstawią swe stanowiska i odpowiedzą na pytania sędziów.

Decyzja sądu, nawet jeżeli zapadnie natychmiast po rozprawie, nie zostanie ogłoszona od razu.

Według obowiązującej procedury, jest ona zawsze komunikowana na piśmie i minie zapewne ok. 3 miesięcy, zanim strony zostaną poinformowane o wyniku - mówi Renata Kowalska.(iza)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Jednogłośna decyzja śląskich radnych. Litewka uhonorowany
Jednogłośna decyzja śląskich radnych. Litewka uhonorowany
Nowa hipoteza po śmierci Litewki. Śledczy ją sprawdzają
Nowa hipoteza po śmierci Litewki. Śledczy ją sprawdzają
Pierwszy taki przypadek. Szczątki rosyjskiego drona spadły na dom w Rumunii
Pierwszy taki przypadek. Szczątki rosyjskiego drona spadły na dom w Rumunii
Sakiewicz odpowiada ws. Zondacrypto. "Zawyżone około siedem razy"
Sakiewicz odpowiada ws. Zondacrypto. "Zawyżone około siedem razy"
Poważny wypadek w Latkowie. Dzieci wśród rannych
Poważny wypadek w Latkowie. Dzieci wśród rannych
Dochodzi do nich regularnie. Kradzieże plagą w sanatoriach
Dochodzi do nich regularnie. Kradzieże plagą w sanatoriach
Skandal we wrocławskiej parafii. Zakonnik usłyszał zarzuty
Skandal we wrocławskiej parafii. Zakonnik usłyszał zarzuty
Zostawił ciało żony w krematorium dla zwierząt. Pracownik ZOO w Japonii zatrzymany
Zostawił ciało żony w krematorium dla zwierząt. Pracownik ZOO w Japonii zatrzymany
Auto wpadło do zbiornika w żwirowni. Odtworzyli sekundy przed tragedią
Auto wpadło do zbiornika w żwirowni. Odtworzyli sekundy przed tragedią
Wywłaszczenia pod CPK. Mieszkańcy czekają na decyzje i odszkodowania
Wywłaszczenia pod CPK. Mieszkańcy czekają na decyzje i odszkodowania
Alarm rozległ się w całej Ukrainie. Tragiczny bilans ataku Rosjan
Alarm rozległ się w całej Ukrainie. Tragiczny bilans ataku Rosjan
Kto nowym szefem BBN? "Nie będzie to gen. Kowalski"
Kto nowym szefem BBN? "Nie będzie to gen. Kowalski"