Skazany za przestępstwo seksualne zatrzymany? "Czekamy na potwierdzenie"

- Jeżeli okaże się to prawdą, to Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym jest skuteczny – tak wiceminister sprawiedliwości skomentował zatrzymanie mężczyzny, który pracował w małopolskim domu kultury. Michał Woś stwierdził, że jeżeli rejestr przyczyni się do uchronienia choć jednego dziecka, to warto było go tworzyć.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wiceminister sprawiedliwości o wprowadzeniu Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym
Wiceminister sprawiedliwości o wprowadzeniu Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym (SPL/East News, Fot: Andrzej Hulimka)

Wiceminister był pytany na antenie Polskiego Radia m.in o wypowiedź prof. Zbigniewa Lew-Starowicza. Prezes Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego stwierdził że, rejestr pedofilów jest niehumanitarny, bo ogranicza szansę na resocjalizację przestępców. - Otrzymaliśmy rewolucyjne narzędzie, które ma przede wszystkim chronić dzieci - skomentował Woś.

- W prawie karnym ważymy pewnego rodzaju wartości. Z jednej strony mamy dobro dziecka, które jest dla nas najważniejsze, a z drugiej anonimowość pedofila. Odpowiedź dla ministerstwa sprawiedliwości, na pytanie, która wartość jest ważniejsza, była oczywista - dodał.
Stwierdził równiez, że tzw. "ustawa o bestiach" wprowadzona w 2014 roku przez poprzedni rząd była nieskuteczna, choć zakładała m.in umieszczenie osób stwarzającymi zagrożenie w ośrodku zamkniętym utworzonym w Gostyninie.

Michał Woś odniósł się dodatkowo do zatrzymania mężczyzny w jednym z miast województwa małopolskiego, gdzie rodzice za pomocą rejestru zidentyfikowali osobę, która miała dopuścić się przestępst seksualnych.

– Czekamy na potwierdzenie tej informacji, ale jeżeli okaże się to prawdą, to pokaże to, że rejestr działa – dodał. Woś stwierdził również, że jeżeli powstała baza danych przyczyni się do uchronienia choć jednego dziecka, to warto było ją tworzyć.

Jak wynika z naszych informacji, mężczyzna był zatrudniony w domu kultury w małopolskiej miejscowości. Pracował co najmniej od ubiegłego roku. W październiku dyrektor placówki przedłużył z nim umowę.

Na Facebooku pojawił się wpis dyrektora domu kultury Wolbrom, w którym poinformował, że nie zatrudnia osób umieszczonych w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.

Rejestr jest złożony z dwóch części: do pierwszej dostęp jest nieograniczony i może z niej korzystać każdy. W bazie znajdują się dane sprawców: imię i nazwisko, data urodzenia oraz miejscowość, w której dana osoba aktualnie przebywa oraz dane dotyczące jej wyroku.

Druga część rejestru jest przeznaczona głównie dla policji, sądu, czy innych instytucji, które zajmują się opieką nad dziećmi. Tym samym, można znaleźć szczegółowe informacje dotyczące sprawców: imiona rodziców, numer PESEL czy faktyczny adres pobytu przestępcy.

ZOBACZ WIDEO: Kardynał z Watykanu przed sądem za pedofilię