Trwa ładowanie...
d3e6707
koń

Skatowana klacz przeżyła piekło w święta. "Człowiek musi ponieść karę"

Pracownicy fundacji "Viva", zajmującej się walką o prawa koni opisali interwencję, która miała miejsce tuż po Bożym Narodzeniu. Zmasakrowany koń konał w bólach, a weterynarze nie byli już w stanie go uratować. Teraz zapowiadają sekcję zwłok zwierzęcia i dojście do tego, kto jest odpowiedzialny za tę tragedię.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zmasakrowana klacz przez kilka dni konała z bólu
Zmasakrowana klacz przez kilka dni konała z bólu (Facebook.com, Fot: Kampania.przeciwko.zabijaniu.koni)
d3e6707

W środę popołudniu toś zadzwonił do fundacji z prośbą o pomoc dla konia. Lekarze w ciągu godziny byli pod wskazanym adresem, ale było już za późno na pomoc. Ich zdaniem klacz cierpiała przez kilka ostatnich dni, przez co obrażenia były tak rozległe, że nie udało się jej uratować. "Na pomoc było za późno choć bardzo chcieliśmy ją ratować.Tak bardzo walczyła do końca (...) bardzo chciała żyć! Podnosiła głowę i z pokorą w bólu znosiła badania. Niestety te potwierdziły, że jest za późno" - napisali na Facebooku.

Zwierzę było zmasakrowane, miało odleżyny, złamaną kość udową, rany na ciele i zaszytą ranę w pachwinie. Właściciel konia nie powiedział, kto dokonał tego zabiegu. Pracownicy fundacji "Viva" są zbulwersowani tym, co się stało i zapowiadają, że nie odpuszczą sprawy. Niedługo zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która wskaże, jak bardzo rozległe były obrażenie. W komentarzach pod ich postem czytamy, że sprawa została już zgłoszona do prokuratury. "Wiemy jedno ten człowiek musi ponieść karę, jednak to nie wróci jej życia!" - stwierdzili.

d3e6707

Podziel się opinią

Share

d3e6707

d3e6707
Więcej tematów