Sikorski wbija szpilę. "Liczę, że prezes zdemaskuje"
Minister Dariusz Klimczak poinformował, że Niemcy popierają budowę odcinka Kolei Dużych Prędkości z Poznania do Berlina. Polska i Niemcy mają razem określić przebieg trasy i szukać finansowania z funduszy unijnych. "To na pewno perfidny teutoński spisek. Liczę, że Prezes, z pomocą Kury, go zdemaskuje" - skomentował złośliwie Radosław Sikorski.
Najważniejsze informacje:
- Niemcy popierają wspólną z Polską budowę odcinka KDP z Poznania do Berlina; strony ustalą jego przebieg i będą szukać finansowania z UE.
- Uzgodniono prace nad zwiększeniem liczby połączeń i przyspieszeniem ruchu na już zatłoczonych liniach, m.in. Warszawa–Poznań–Berlin.
- PKP, Deutsche Bahn i Grupa SNCF podpisały deklarację o zacieśnieniu współpracy dla wyższych standardów bezpieczeństwa i jakości kolei w UE.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak po spotkaniu z ministrami transportu Niemiec i Francji przekazał, że Berlin opowiada się za wspólną budową Kolei Dużych Prędkości z Poznania do Berlina. Podkreślił, że oba kraje będą wspólnie zabiegać o środki europejskie. Zwrócił uwagę na ogromne obłożenie linii Warszawa–Poznań–Berlin i potrzebę modernizacji.
Minister Klimczak odniósł się także do współpracy z niemiecką stroną w ostatnich miesiącach. - Jestem bardzo wdzięczny ministrowi Patrickowi Schniederowi, ponieważ dotychczas dwa lata starań nie przyniosło takich efektów, jak kilka miesięcy współpracy z nim. [...] Nigdy nie doszliśmy do jednej dziesiątej tych konkretów, które udało mi się na piśmie potwierdzić z panem ministrem Schniederem - powiedział.
"To na pewno perfidny spisek"
Sprawę w mediach społecznościowych skomentował ironicznie szef polskiej dyplomacji. "Szybka kolej Poznań-Berlin to na pewno perfidny teutoński spisek. Liczę, że Prezes, z pomocą Kury, go zdemaskuje" - napisał Radosław Sikorski.
Minister spraw zagranicznych odniósł się w tym komentarzu do ostatnich wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego oraz Jacka Kurskiego.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Kaczyński ostro o Niemczech. "Siedzieć w kącie i przepraszać"
Kaczyński o programie SAFE: proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński był pytany, dlaczego prawie cały klub Prawa i Sprawiedliwości zagłosował w piątek przeciwko ustawie wprowadzającej unijny program dozbrajania SAFE, a także o to, jakie widzi on alternatywy dla tego programu.
Kaczyński oświadczył, że program SAFE ma "potężne aspekty polityczne". - Jest wpisany w ten cel, który dzisiaj stawiają sobie przede wszystkim Niemcy. Europa zjednoczona pod przywództwem niemieckim ze wszystkimi tego konsekwencjami - stwierdził, dodając, że niemiecki plan jest już "jasno i wprost" formułowany przez kanclerza Friedricha Merza.
Jak też dalej oznajmił prezes PiS, "polska niepodległość nie ma po prostu ceny". - I dlatego nawet jeżeli byśmy mieli trochę więcej zapłacić, to to jest nieporównanie bardziej opłacalne dla Polski, dla przyszłości także osobistej pomyślności Polaków, polskich rodzin niż to, co jest nam proponowane. Bo proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem. My ten niemiecki but odrzucamy - oświadczył Kaczyński.
- Niemcy są ostatnim krajem w Europie, który powinien dążyć do przywództwa - Kaczyński przekonywał, że "takie państwo powinno siedzieć w kącie i przepraszać, że żyje, a nie próbować przewodzić".
Już wcześniej Sikorski pytany o komentarz do tej wypowiedzi stwierdził, że "tu są potrzebne egzorcyzmy". - Prezesowi naprawdę się coś odkleiło - ocenił w rozmowie z dziennikarzami szef MSZ.
Źródło: PAP, WP Wiadomości