Kaczyński ostro o Niemczech. "Siedzieć w kącie i przepraszać"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił w poniedziałek, że Niemcy to państwo postnazistowskie, które nie rozliczyło się ze swojej historii i nie wypłaciło Polsce należnych reparacji. Według niego Niemcy nie powinny dążyć do przywództwa w Europie.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński jest zdania, że Niemcy są "ostatnim krajem w Europie, który powinien dążyć do przywództwa, bo po pierwsze doprowadziły do II wojny światowej, a przedtem miały wielki udział w doprowadzeniu do I wojny światowej".
Kaczyński: Niemcy to państwo postnazistowskie
- Niemcy (red.) nie rozliczyły się, nie ukarały zbrodniarzy - mówił w poniedziałek podczas konferencji prasowej. - Stworzono taki mechanizm prawny, żeby nawet ci oczywiści zbrodniarze, winni śmierci mnóstwa ludzi, mogli być dalej na przykład sędziami (...) czy odgrywać ważną rolę - wskazał.
Jak tłumaczył, Niemcy nie wypłaciły reparacji wielu państwom, w tym Polsce. - One się należały. Czyli to jest państwo postnazistowskie, tak jak Polska niestety w niemałej mierze jest, sprawa Czarzastego jest tutaj dobrym przykładem, państwem postkomunistycznym - padło z jego strony.
- Takie państwo powinno siedzieć w kącie i przepraszać, że żyje, a nie próbować przewodzić (Unii Europejskiej red.) - podkreślił prezes PiS.
Sikorski: Tu są potrzebne egzorcyzmy
Tę wypowiedź Kaczyńskiego skomentował już szef MSZ. - Tu są potrzebne egzorcyzmy. Prezesowi naprawdę się coś odkleiło. Przypominam, że Niemcy są naszym sojusznikiem, tak w Sojuszu Północnoatlantyckim, jak i w członkiem naszej europejskiej rodziny - powiedział Radosław Sikorski.
Kaczyński do ambasadora: proszę nie nawiązywać do złej tradycji
Kaczyński opublikował też później nagranie w mediach społecznościowych, w którym zwrócił się do ambasadora Niemiec w Polsce Miguela Bergera i komentował jego obecność na sali plenarnej podczas dyskusji nad programem SAFE.
- Panie ambasadorze Berger, był pan obecny w Sejmie podczas podejmowania przez tenże Sejm bardzo ważnej decyzji. To nawiązanie do bardzo złej tradycji. Tradycji udziału rosyjskich, ale często z niemieckimi nazwiskami ambasadorów w obradach polskiego Sejmu w bardzo złych momentach w naszej historii - powiedział Kaczyński na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
- Proszę nie nawiązywać do tej tradycji. Ma pan obowiązek ją znać, bo ma pan obowiązek znać kraj, do którego został pan przez swoich mocodawców wysłany i ma pan obowiązek ten kraj szanować. A jeżeli chce być pan realizatorem polityki zdominowania Unii Europejskiej przez Niemcy, to mogę panu powiedzieć to jest bardzo zła droga dla Europy, bardzo zła droga dla Polski oczywiście, ale także bardzo zła droga dla Niemiec - powiedział.
- Niemcy powinny spojrzeć wstecz i zapytać sami siebie: czy wykonaliście to, co po potwornych zbrodniach II wojny światowej było waszym obowiązkiem? Ukaraliście zbrodniarzy? Nie ukaraliście. Wypłaciliście reparacje? W ogromnej większości wypadków nie wypłaciliście i w związku z tym pamiętajcie: macie wielkie zobowiązania, a o prawach to musicie później - mówił Kaczyński.
Ambasador tłumaczył swoją obecność w Sejmie w rozmowie z WP.
- Wraz z innymi ambasadorami znajdowałem się na trybunie dla gości, aby wesprzeć ministrę Katarzynę Kotulę podczas przedstawiania inicjatywy ustawodawczej o statusie osoby najbliższej. Nie można mówić o nadzorowaniu debaty SAFE. Jednak z zainteresowaniem śledziłem tę dyskusję - mówił Berger w rozmowie z Wirtualną Polską.
- Niemcy poparli utworzenie SAFE i preferencyjne warunki programu. Jest to projekt polskiego przewodnictwa w UE, którego konieczność nie powinna budzić wątpliwości w obliczu zagrożenia ze strony Rosji - podkreślił.