Sikorski ostro po planach ws. SAFE 0 proc. Tak skomentował
- Prezydent Nawrocki ma do wyboru SAFE na rzecz wojska i obronności, albo hańbę. Jeżeli wybierze hańbę, to my SAFE i tak zrobimy, bo mamy plan B - powiedział we wtorek Radosław Sikorski. Szef MSZ wyjaśnił też, na czym - jego zdaniem - polega "problem Prawa i Sprawiedliwości z SAFE".
We wtorek po południu w Pałacu Prezydenckim doszło do spotkania prezydenta z premierem Donaldem Tuskiem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim oraz prezesem NBP Adamem Glapińskim w sprawie propozycji "polskiego SAFE 0 proc.". Propozycja ta - według prezydenta i szefa NBP - ma być alternatywą dla unijnego programu SAFE.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał z kolei, że do Sejmu trafił tego dnia prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych realizujący "Polski SAFE 0 proc.".
Sikorski: My SAFE i tak zrobimy, bo mamy plan B
O ten projekt pytany był w programie "Fakty po Faktach" na antenie TVN24 szef MSZ Radosław Sikorski. Według wicepremiera problem Prawa i Sprawiedliwości z SAFE "jest bardzo prosty". - SAFE jest popularny, bo Polacy chcą reindustrializacji Polski i chcą wzmocnienia Wojska Polskiego, a Kaczyński martwi się, że to może pomóc rządowi i to jest jego jedyny problem z SAFEM - powiedział.
Na stwierdzenie prowadzącego, że "Karol Nawrocki ma swoją decyzję do podjęcia, a premier Donald Tusk ma swoją", Sikorski odpowiedział: - Prezydent Nawrocki ma do wyboru SAFE na rzecz wojska i obronności, albo hańbę. Jeżeli wybierze hańbę, to my SAFE i tak zrobimy, bo mamy plan B.
Jak dodał, w przypadku planu B, "SAFE będzie o 10 proc. mniejszy i na przykład policjanci nie dostaną kamizelek kuloodpornych po to, żeby stawić czoła zorganizowanej przestępczości". - Czy pan prezydent naprawdę chce, żeby policja nie miała kamizelek kuloodpornych? Czy naprawdę chce, żeby Straż Graniczna nie mogła się wzmocnić po to, żeby wojsko już zwolnić z granicy, która póki co jest dobrze chroniona? To są te pytania do pana prezydenta, on musi dokonać wyboru, a Polacy ocenią - mówił wicepremier.
Prowadzący przypomniał wówczas o tym, że "Prawo i Sprawiedliwość od wielu tygodni robi wszystko, żeby ten program nie wszedł w życie", dopytując z czego to wynika, na co Sikorski odparł: - Moim zdaniem to jest bardzo proste. Kaczyński ma w nosie bezpieczeństwo Polski, ma w nosie Wojsko Polskie, zależy mu na tym, żeby - jak to ujął pan minister Suski - "junta Tuska" nie zdobyła paru punktów procentowych.
Sikorski o argumentach polityków PiS: Bzdura, kłamstwo
- Politycy PiS-u często używają argumentu, że z tych pieniędzy nie będzie można kupować prawie w ogóle broni amerykańskiej, nie będzie można robić zakupów za oceanem. Czy rzeczywiście Amerykanie, Waszyngton, administracja Donalda Trumpa są przeciwko temu programowi? - dopytywał Grzegorz Kajdanowicz.
- Jest dokładnie odwrotnie i to nie jest moja opinia, tylko moja wiedza - przekazał od razu Sikorski. - Wysoki rangą przedstawiciel ambasady Stanów Zjednoczonych odwiedził kilka ministerstw po to, żeby powiedzieć konkretnie: Stany Zjednoczone nie są przeciwko SAFE - powiedział.
- I nawet nie mogłyby być przeciwko SAFE, bo byłoby to nielogiczne. To Stany Zjednoczone nas namawiają, żebyśmy wzmocnili europejską obronność, a nie ma wzmocnienia europejskiej obronności bez przemysłu zbrojeniowego - powiedział szef MSZ. Komentując argumenty ze strony polityków PiS, podsumował: - To jest bzdura, kłamstwo, nieprawda.