Trwa ładowanie...
d1vdjw9
d1vdjw9
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Sąd nie zgodził się na aresztowanie podejrzanych ws. Kolei Śląskich

Katowicki sąd nie zgodził na aresztowanie b. prezesa Kolei Śląskich i jego zastępcy, podejrzanych o udział w zmowach przetargowych i działanie na szkodę spółki. Do aresztu nie trafi też prezes firmy dostarczającej KŚ tabor, podejrzany m.in. o oszustwa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d1vdjw9

Cała trójka została zwolniona za poręczeniem majątkowym i oddana pod dozór policji - poinformowano PAP w sądzie. Byli szefowie KŚ mają wpłacić po 40 tys. zł kaucji, a prezes spółki Sigma Tabor poręczenie w wysokości 200 tys. zł.

CBA w poniedziałek na polecenie Prokuratury Okręgowej w Katowicach CBA zatrzymało sześć osób - b. szefów KŚ i doradcą zarządu w tej spółce, b. prezes i b. wiceprezes innej samorządowej spółki - Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów oraz szefa firmy Sigma Tabor. Zatrzymania miały związek z nieprawidłowościami dotyczącymi trzech postępowań o udzielenie zamówień publicznych w sprawie dostawy taboru kolejowego i związanych z nimi operacjami finansowymi.

Jeszcze we wtorek prokuratura zwolniła za kaucją b. szefów GPW. Po wpłaceniu poręczenia majątkowego został także zwolniony b. doradca zarządu KŚ. Późnym wieczorem do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód skierowano natomiast wnioski o zastosowanie aresztu wobec trzech pozostałych podejrzanych na 2 miesiące i 9 dni - do tego czasu przedłużone jest śledztwo.

d1vdjw9

Jak wyjaśniła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek, podstawą wystąpienia z takimi wnioskami była grożąca podejrzanym surowa kara oraz obawa matactwa z ich strony. Sąd nie podzielił tej argumentacji i zwolnił podejrzanych.

B. prezes, należącej do samorządu wojewódzkiego spółki KŚ, Marek W. i jego zastępca Artur N. usłyszeli zarzuty popełnienia czterech przestępstw. W dwóch przypadkach chodzi o udział w zmowie przetargowej, w pozostałych dwóch przypadkach - o działania na szkodę KŚ i wyrządzenie spółce szkody w kwotach odpowiednio 2 mln zł oraz 4 mln zł.

Sześć zarzutów usłyszał Zbigniew M., prezes firmy Sigma Tabor. W dwóch przypadkach chodzi o udział w zmowie przetargowej, w trzech innych - o oszustwa na szkodę banku oraz spółki Inteko (spółki córki KŚ) na łączną kwotę ok. 25 mln zł. Ostatni zarzut dotyczy przywłaszczenia mienia o wartości 7 mln zł.

Zwolnieni b. szefowie GPW Jarosław K. i Piotr M. są podejrzani o działania na szkodę tej firmy i wyrządzenie w niej strat w kwocie ponad 7 mln zł. Wolny jest też mężczyzna, który doradzał zarządowi KŚ, jest on podejrzany o udział w dwóch zmowach przetargowych. Cała trójka jest pod dozorem policji.

d1vdjw9

W poniedziałek prokuratorzy uzupełnili też zarzuty postawione b. prezesowi Inteko Witoldowi W., który do poniedziałku był jedynym podejrzanym w tym śledztwie. Także w tym przypadku chodzi o udział w zmowach przetargowych.

Spółka Inteko miała zbudować dla KŚ system sprzedaży biletów i dostarczyć kilka pociągów. W tym celu m.in. zaciągnęła kredyt poręczony przez inną spółkę należącą do samorządu wojewódzkiego - GPW. Wcześniej W. był podejrzany o przywłaszczenie czterech pociągów. Zdaniem prokuratury Inteko rozporządzało nimi bezprawnie, bo były one zabezpieczeniem kredytu poręczonego przez GPW.

Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Kolejach Śląskich toczy się od marca 2013 r., po doniesieniu marszałka woj. śląskiego Mirosława Sekuły. Składając zawiadomienie, marszałek zarzucał poprzedniemu zarządowi KŚ nadużycie uprawnień i niedopełnienie obowiązków oraz wyrządzenie szkody majątkowej zarówno spółce, jak i samorządowi województwa. Według Sekuły kłopoty finansowe KŚ, szczególnie te z grudnia 2012 r., były spowodowane niewłaściwym działaniem zarządu i zaciąganiem przez niego zobowiązań finansowych, do których nie miał uprawnień.

W efekcie chaosu na śląskich torach, do którego doszło w grudniu 2012 r., po przejęciu przez KŚ pasażerskich połączeń regionalnych, stanowisko stracił m.in. prezes Marek W. - kiedy wyszło na jaw, że zataił fakt trwania wytoczonego mu procesu dotyczącego działania na szkodę spółki z większościowym udziałem Skarbu Państwa, którą kierował ponad 10 lat wcześniej. W związku z sytuacją na kolei do dymisji podał się marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz.

Po olbrzymich problemach finansowych spółki w połowie kwietnia samorząd woj. śląskiego ogłosił, że proces ratowania KŚ został zakończony. Przewoźnik przestał przynosić straty, I kwartał zamknął zyskiem na poziomie 500 tys. zł. Obecne władze spółki oceniły, że sytuacja finansowa przewoźnika jest dobra. Koleje Śląskie rocznie przewożą ok. 16 mln pasażerów, a ich roczny budżet zamyka się w kwocie ok. 225 mln zł.

d1vdjw9

Podziel się opinią

Share

d1vdjw9

d1vdjw9
Więcej tematów