Trwa ładowanie...

Sąd Najwyższy otrzymał 51 protestów wyborczych

51 protestów przeciwko ważności wyborów do Sejmu i Senatu wpłynęło do Sądu Najwyższego. Termin na składanie protestów minął w środę, jednak do sądu wpływają wciąż protesty nadane pocztą.

Share
Sąd Najwyższy otrzymał 51 protestów wyborczych
Źródło: WP.PL, fot: Andrzej Hulimka
d1zsrvh

Według biura prasowego Sądu Najwyższego (SN) największa grupa protestów dotyczy liczenia głosów: protestujący wyborcy deklarują oddanie głosu na wskazanego kandydata, tymczasem w protokole przy nazwisku tego kandydata widnieje zero głosów.

Pięć spośród wniesionych protestów wniesiono przed terminem, co oznacza, że sąd pozostawi je bez dalszego biegu.

Sąd Najwyższy po otrzymaniu stanowiska PKW i Prokuratora Generalnego zacznie badać protesty i podejmie decyzje, czy skierować wniosek o ponowne przeliczenie głosów w przypadku poszczególnych protestów.

d1zsrvh

Termin na składanie protestów wyborczych upłynął w środę, ale do SN wpływają protesty nadane pocztą w terminie.

Protest przeciwko ważności wyborów w okręgu wyborczym lub przeciwko wyborowi posła lub senatora może wnieść wyborca, którego nazwisko w dniu wyborów było umieszczone w spisie wyborców. Protest może wnieść także przewodniczący właściwej obwodowej lub okręgowej komisji wyborczej, a także pełnomocnik wyborczy.

SN rozpatruje protesty w składzie trzech sędziów, w postępowaniu nieprocesowym, i wydaje opinię w formie postanowienia w sprawie protestu. Na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW oraz opinii wydanych w wyniku rozpoznania protestów SN rozstrzyga o ważności wyborów oraz o ważności wyboru posła, przeciwko któremu wniesiono protest.

Uchwałę ws. ważności wyborów SN musi podjąć nie później niż w 90 dniu po dniu wyborów; czyli najpóźniej 23 stycznia 2016 r.

d1zsrvh

Protesty wyborcze w poprzednich latach

SN poinformował w komunikacie, że po wyborach parlamentarnych w 2011 r. wpłynęło 157 protestów wyborczych, z czego za zasadne w całości lub części sąd uznał 20 spośród nich. Żadne ze stwierdzonych nieprawidłowości nie miały wpływu na wynik wyborów. W 2007 r. do SN wpłynęło 112 protestów, z czego 13 uznano za zasadne.

Po wyborach do Sejmu i Senatu w 2005 r. sąd rozpoznał 136 protestów; zarzuty okazały się zasadne w przypadku 20 protestów.

"Sąd Najwyższy uznał, że w odniesieniu do jednego z zarzutów, który był podnoszony w pięciu protestach, naruszenie miało lub mogło mieć wpływ na wynik wyborów i unieważnił wybory do Senatu przeprowadzone w okręgu częstochowskim" - podano. Naruszenie polegało na tym, że na kartach do głosowania do Senatu nie wydrukowano nazw komitetów wyborczych kandydatów na senatorów. Sąd nakazał wówczas przeprowadzenie powtórnego głosowania, które odbyło się 22 stycznia 2006 roku.

d1zsrvh

Podziel się opinią

Share
d1zsrvh
d1zsrvh
Więcej tematów