ycipk-323o69
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Ruszyły wybory prezydenckie w Afganistanie

300 tys. afgańskich i zagranicznych żołnierzy pilnuje bezpieczeństwa podczas wyborów prezydenckich w Afganistanie. 17 milionów uprawnionych głosuje od rana w prawie 7 tys. punktach wyborczych. Faworytem jest urzędujący prezydent Hamid Karzaj - podaje serwis bbc.co.uk.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ruszyły wybory prezydenckie w Afganistanie
(AFP, Fot: Banaras Khan)
ycipk-323o69

Urzędujący prezydent Afganistanu Hamid Karzaj wezwał Afgańczyków do głosowania, "aby zapewnić krajowi stabilność, pokój i rozwój". Jednocześnie dodał, że "nasi przeciwnicy zrobią wszystko, aby nam przeszkodzić, ale im się nie uda".

Lokale wyborcze zostały otwarte o 7.00 miejscowego czasu (4.30 czasu polskiego) i pozostaną czynne do godz. 16 (13.30) - dodaje portal.

Będą to drugie wybory prezydenckie w historii Afganistanu. Największe szanse na zwycięstwo ma obecny prezydent, ale w kraju takim jak Afganistan nie są prowadzone badania opinii publicznej.

ycipk-323o69

Wyniki w sobotę

Jak podaje agencja Associated Press, wstępne wyniki głosowania zostaną ogłoszone w sobotę. Końcowych rezultatów należy się natomiast spodziewać 17 września.

O najwyższy urząd w państwie ubiega się około 30 kandydatów, z czego liczy się tylko czterech. Za najgroźniejszych rywali Karzaja uchodzą: były szef MSZ Abdullah Abdullah, były minister planowania i rozwoju Ramazan Bashardost i były minister finansów Ashraf Ghani.

W wyborach do rad prowincji 3000 kandydatów ubiega się o 420 miejsc. Każdą z 34 prowincji reprezentują w radzie przedstawiciele wybierani na cztery lata. Liczba radnych zależy od liczby ludności w danej prowincji.

ycipk-323o69

Talibowie grożą atakami

Przebieg wyborów na pewno będą chcieli zakłócić Talibowie. Talibscy rebelianci grożą bezpośrednimi atakami na lokale do głosowania (w ciągu ostatnich dni w kraju przeprowadzili kilka udanych zamachów samobójczych, w których zginęli żołnierze koalicji i zwykli Afgańczycy, a wielu zostało rannych) i wzywają Afgańczyków do bojkotu wyborów narzuconych przez "najeźdźców" z Zachodu. Według nich, w Waszyngtonie już dawno ustalono, że wygra Karzaj.

Dlatego kluczową sprawą jest zapewnienie w całym kraju bezpieczeństwa na czas głosowania, zwłaszcza na południu i wschodzie, gdzie trwa talibska rebelia. Zadbać ma o to 100 tys. żołnierzy sił międzynarodowych, 175 tys. afgańskich policjantów i żołnierzy oraz 10 tys. członków afgańskich plemion.

Nad prawidłowym przebiegiem wyborów będą czuwali zagraniczni obserwatorzy. Unia Europejska rozpoczęła swoją misję obserwacyjną już w lipcu.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-323o69

ycipk-323o69