WP
WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Ruch przez granicę Republiki Krymu i Ukrainy przywrócony

Ruch przez granicę Republiki Krymu i Ukrainy został przywrócony - poinformował krymski wicepremier Rustam Temirgalijew, którego cytuje agencja Interfax.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

- Granica funkcjonuje w pełnym wymiarze, rozpoczął się ruch towarów i ludzi w obie strony - przekazał Temirgalijew, dodając, że ruch przywrócono o godz. 10.30 czasu lokalnego (12.30 czasu moskiewskiego; 9.30 czasu polskiego).

Wicepremier Republiki Krymu ostrzegł, że pojazdy poruszają się powoli, gdyż są dokładnie kontrolowane, co jest konsekwencją zaostrzenia przez obie strony środków bezpieczeństwa.

W sobotę wieczorem agencja RIA-Nowosti, powołując się na urząd stałego przedstawiciela prezydenta Rosji w Krymskim Okręgu Federalnym (KOF), podała, że ukraińska służba graniczna w trybie jednostronnym zamknęła wjazd z Republiki Krymu na terytorium Ukrainy.

WP

Według RIA-Nowosti w rezultacie tego kroku granicy nie mogli przekroczyć m.in. ukraińscy żołnierze, którzy pełnili służbę na Krymie, a którzy zadeklarowali wolę wyjazdu na Ukrainę.

Urząd stałego przedstawiciela prezydenta Federacji Rosyjskiej w KOF ocenił zamknięcie granicy jako prowokację. - Chodzi o stworzenie napięcia w rejonie granicy - cytuje agencja swojego rozmówcę.

Władze w Kijowie i Zachód nie uznały przyłączenia Krymu do Federacji Rosyjskiej, a jej interwencję zbrojną w tym ukraińskim regionie oceniły jako agresję.

Polub WP Wiadomości
WP
WP