Trwa ładowanie...
d44i235
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

RPO: rozporządzenie sklepikowe wątpliwe z punktu widzenia praw obywatelskich

Niektóre zapisy tzw. rozporządzenia sklepikowego budzą wątpliwości z punktu widzenia ochrony praw obywatelskich - uważa rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Wskazuje m.in. na ograniczenie swobody działalności gospodarczej i prawo 18-letnich uczniów do decydowania o [ diecie ]( https://portal.abczdrowie.pl/diety-od-a-do-z ).
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Adam Bodnar
Adam Bodnar (Agencja Gazeta, Fot: Kuba Atys)
d44i235

Bodnar w piśmie do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła informuje, że w ostatnim czasie otrzymał wiele skarg w związku z tzw. rozporządzeniem sklepikowym, zgodnie z którym w sklepikach szkolnych nie wolno sprzedawać tzw. śmieciowego jedzenia, czyli zawierającego znaczne ilości składników niezalecanych dla rozwoju dzieci.

Rzecznik zaznacza, że w pełni zgadza się z celem rozporządzenia, jakim jest wzmocnienie ochrony zdrowia dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, jednak postanowił zwrócić uwagę resortu "na pewne uregulowania prawne budzące wątpliwości z punktu widzenia ochrony praw obywatelskich".

Bodnar wskazuje m.in., że część osób uczęszczających do szkół ponadgimnazjalnych ma już ukończone 18 lat, w związku z tym jest uprawniona do samodzielnego podejmowania decyzji we wszystkich dotyczących ją kwestiach. "Często uczniowie tych szkół spędzają w nich bardzo długie godziny poświęcone dużemu wysiłkowi umysłowemu lub fizycznemu, dlatego też spożywane przez nich produkty powinny zapewniać im więcej energii niż ma to miejsce w przypadku ucznia pierwszej klasy szkoły podstawowej" - zaznacza RPO.

d44i235

Przypomina też, że rozporządzenie, które obowiązuje od 1 września, zostało opublikowane dopiero 28 sierpnia. Przyznał, że vacatio legis w uzasadnionych przypadkach może być krótsze niż 14 dni, jednak w rozporządzeniu nie wskazano przyczyn, które przemawiają za zastosowaniem takiego rozwiązania.

Bodnar ocenia, że bardzo krótki termin pomiędzy wydaniem rozporządzenia a jego wejściem w życie spowodował szereg negatywnych skutków dla przedsiębiorców, którzy ponieśli straty, ponieważ mieli już zmagazynowane środki spożywcze lub podpisane umowy z dostawcami.

Rzecznik przypomina też, że zasada wolności działalności gospodarczej może być ograniczana jedynie w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny. Zwraca uwagę, że w uzasadnieniu do noweli ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, która ograniczyła tę swobodę, zabrakło bezpośredniego odniesienia się do tego zagadnienia.

Zaznacza, że przesłanka "zdrowia publicznego" może być uznana za "ważny interes publiczny", jednak zdaniem przedsiębiorców regulacja ta nie jest proporcjonalna w stosunku do celu wskazanego w rozporządzeniu. Bodnar wskazuje, że według przedsiębiorców cel ten powinien być realizowany poprzez działania o charakterze edukacyjnym, skierowane zarówno do dzieci i młodzieży, jak i do rodziców. Argumentują oni, że dzieciom i młodzieży nie smakuje żywność obecnie podawana na szkolnych stołówkach, przynoszą sól i cukier z domów, a niezdrową żywność kupują poza szkołą.

d44i235

Rzecznik dodaje, że w efekcie nowych przepisów doszło do zróżnicowania sytuacji przedsiębiorców, którzy prowadzą sprzedaż takich samych środków spożywczych, ponieważ regulacje dotyczą tylko sklepików działających na terenie szkół. Ponadto w rozporządzeniu określono odmienne warunki dotyczące tych samych środków spożywczych dla sklepików szkolnych i dla stołówek. RPO ocenia też, że wprowadzone ograniczenia dotyczące wielkości opakowań, w jakich są sprzedawane suszone owoce i warzywa oraz soki "trudno uznać za usprawiedliwione".

"Zdrowie dzieci oraz młodzieży jest w mojej ocenie jednym z aspektów, który wymaga szczególnej ochrony i uwagi ze strony całego państwa" - podkreśla Bodnar.

Jednocześnie poprosi ministra zdrowia o odniesienie się do zarzutów formułowanych przed przedsiębiorców i o poinformowanie o podejmowanych działaniach, które mogłyby poprawić sytuację w zakresie żywienia dzieci i młodzieży (np. działaniach o charakterze edukacyjnym). Zwraca się też o przedstawienie informacji (jeśli resort taką posiada) o liczbie sklepików szkolnych, które zostały zamknięte od czasu wejścia w życie nowych przepisów.

d44i235

Podziel się opinią

Share

d44i235

d44i235
Więcej tematów