Zełenski: Nie powiedziałbym, że ktoś nam dał prezent
Wołodymyr Zełenski podczas wtorkowej konferencji z udziałem sekretarza generalnego NATO Marka Rutte odniósł się do ataku Rosji na Ukrainę. Przypomniał wcześniejszą obietnicę, o której informował Donald Trump i przekazał, że Ukraina skontaktuje się w tej sprawie ze Stanami Zjednoczonymi. Chwilę później, we wpisie na Telegramie, dodał do całej sytuacji osobisty komentarz.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w ubiegłym tygodniu, 29 stycznia, że poprosił Władimira Putina o wstrzymanie na tydzień bombardowania Kijowa i innych ukraińskich miast w związku z falą zimna, na co Putin się zgodził. Dzień później rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że prezydent Rosji zgodził się - na prośbę amerykańskiego przywódcy - na wstrzymanie ataków na Kijów do 1 lutego, "aby stworzyć sprzyjające warunki do negocjacji pokojowych".
W ciągu ostatnich kilkunastu godzin rosyjskie wojska wystrzeliły w kierunku Ukrainy 450 dronów i ponad 60 pocisków rakietowych. Ukraińska spółka energetyczna DTEK powiadomiła, że minionej nocy rosyjska armia przeprowadziła największy atak na sektor energetyczny Ukrainy od początku roku.
Zełenski: Nastawienie Moskwy nie uległo zmianie
"Każdy taki atak Rosji potwierdza, że nastawienie Moskwy nie uległo zmianie: nadal liczą oni na wojnę i zniszczenie Ukrainy i nie traktują dyplomacji poważnie" - mówił o ataku Wołodymyr Zełenski.
Według ukraińskiego przywódcy armia rosyjska wykorzystała amerykańską propozycję zawieszenia broni nie po to, aby wdrożyć rozwiązania dyplomatyczne. W ocenie Zełenskiego Rosja zgromadziła rakiety i poczekała na najzimniejsze dni w roku, kiedy na znacznej części terytorium Ukrainy temperatury spadły do minus 20 stopni Celsjusza. "Był to celowy atak na energetykę i rekordowa liczba pocisków balistycznych" - podkreślił szef państwa.
Podczas wspólnej konferencji prasowej z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte w Kijowie, prezydent Ukrainy mówił, że "Rosjanie, ich zdaniem, złamali obietnicę". - Albo uważają, że tydzień ma niecałe cztery dni zamiast siedmiu, albo naprawdę stawiają na wojnę i po prostu czekali na największe dni tej zimy, kiedy na znacznej części terytorium Ukrainy temperatura spadła poniżej minus 20 stopni Celsjusza - przekazał.
Według Zełenskiego Rosjanie ponownie zlekceważyli wysiłki strony amerykańskiej, atakując infrastrukturę energetyczną i krytyczną. Prezydent poinformował też, że Ukraina skontaktuje się w tej sprawie ze Stanami Zjednoczonymi.
Zełenski opublikował na Telegramie wpis
W popołudniowym wpisie na Telegramie Zełenski skomentował całą sytuację w dość emocjonalny sposób. "Dzisiaj Rosjanie zaatakowali nas 71 pociskami i 450 dronami. Jeśli spojrzymy na pakiet uderzeniowy, który Rosja chciała wykorzystać po zakończeniu poprzednich negocjacji w Abu Zabi, to wtedy był on mniejszy. Co zrobili? Odłożyli atak, zwiększyli liczbę pocisków i dronów, i zaatakowali w najzimniejsze dni" - napisał prezydent Ukrainy.
"Nie powiedziałbym więc, że ktoś nam dał prezent. Nie sądzę, żeby tak było, ponieważ uderzyli półtora raza większą liczbą rakiet i dronów, niż mogli w tamtym momencie" - podsumował.
Źródło: PAP, WP Wiadomości, Telegram