Trwa ładowanie...
d3hlr00
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rodzina Stevena Sotloffa: chciał mówić w imieniu tych, którzy nie mają głosu

Zamordowany przez dżihadystów z Państwa Islamskiego amerykański dziennikarz Steven Sotloff nie był "uzależniony od wojny", ale "chciał mówić w imieniu tych, którzy nie mają głosu" - napisała rodzina reportera w pierwszym oświadczeniu po jego śmierci.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rodzina Stevena Sotloffa: chciał mówić w imieniu tych, którzy nie mają głosu
(ibtimes.com)
d3hlr00

Przekazał je w Miami rzecznik rodziny i przyjaciel Sotloffa, Barak Barfi, ekspert z think tanku New America Foundation.

Jak napisała rodzina Sotloffa, poświęcił on swoje życie relacjonowaniu cierpień ludzi żyjących w strefach konfliktu, ale "nie był bohaterem"; nie był też "uzależniony od wojny". Chciał zaś "przekazać światu" historie opisywanych przez siebie ludzi, takich jak libijski lekarz pomagający dzieciom ofiarom wojny, czy syryjski hydraulik, który w ogarniętym konfliktem kraju ryzykował życiem, by kupić lekarstwa.

Rodzina napisała o Sotloffie jako o zwykłym człowieku, który był fanem amerykańskiego futbolu, miał słabość do fast-foodów i seriali telewizyjnych. Barfi dodał w spontanicznej wypowiedzi po arabsku na końcu oświadczenia, że Sotloff zginął jako męczennik na rzecz Boga.

d3hlr00

Dżihadyści z Państwa Islamskiego opublikowali we wtorek nagranie wideo przedstawiające brutalną egzekucję Sotloffa, analogiczną do stracenia w sierpniu innego amerykańskiego dziennikarza, Jamesa Foleya. Służby wywiadowcze USA potwierdziły autentyczność nagrania.

31-letni reporter był nieformalnym współpracownikiem magazynów "Time" i "Foreign Policy". Widziano go po raz ostatni w Syrii w sierpniu 2013 roku. Na nagraniu z egzekucji Foleya dżihadyści zagrozili straceniem Sotloffa, jeśli USA nie wstrzymają ataków lotniczych na oddziały Państwa Islamskiego w Iraku.

d3hlr00

Podziel się opinią

Share

d3hlr00

d3hlr00
Więcej tematów