Rektor broni się po zarzutach ws. Collegium Humanum. "To kuriozalne"

Profesor Andrzej Klimek, rektor Akademii Kultury Fizycznej w Krakowie, usłyszał zarzut wręczenia korzyści majątkowej przedstawicielowi uczelni Collegium Humanum. W rozmowie z Wirtualną Polską odrzuca te oskarżenia, mówiąc, że "jest to najbardziej kuriozalna sprawa na świecie".

Andrzej KlimekAndrzej Klimek
Źródło zdjęć: © PAP, YotuTube
Jarosław Kocemba

Okazuje się, że jedną z osób z zarzutami w sprawie Collegium Humanum jest prof. Andrzej Klimek, rektor Akademii Kultury Fizycznej w Krakowie. Prokuratura zarzuca mu, że w 2021 r. wręczył przedstawicielowi uczelni korzyść majątkową w zamian za możliwość eksternistycznego przystąpienia do egzaminu końcowego na studiach podyplomowych MBA. Następnie miał wykorzystać uzyskany dyplom do zasiadania w radzie nadzorczej spółki samorządowej "Igrzyska Europejskie 2023".

W rozmowie z Wirtualną Polską prof. Andrzej Klimek przekonuje jednak o swojej niewinności i bezzasadności zarzutów.

- Prokuratura twierdzi, że korzyścią majątkową, jaką miałem przekazać, jest 10 tys. złotych, które oficjalnie przelałem z konta AKF na konto drugiej uczelni. Przelew zrealizowałem w ramach projektu Unii Europejskiej "Zintegrowany program rozwoju AWF (skrót dawnej nazwy uczelni - przyp.red.) w Krakowie". Dzięki niemu ze studiów podyplomowych, kursów, konferencji doszkalających mogło w różnych ośrodkach, w tym w Collegium Humanum, za darmo skorzystać ok. 70 pracowników naszej uczelni, a wśród nich byłem ja. A teraz prokuratura mi mówi, że ten oficjalny przelew, zrealizowany na podstawie umowy, na który mam fakturę, jest łapówką - mówi.

- Swoją drogą nie ma bardziej prześwietlanych przelewów niż te unijne i to jeszcze między uczelniami. Przecież projekt został rozliczony, wszystko jest w porządku. Prokurator twierdzi jednak, że przedstawiciel uczelni mógł później wypłacać z konta pieniądze. Zapytałem go więc, dlaczego "mnie pan obarcza tym, że ktoś potem z uczelni wypłacał sobie pieniądze. Jaki ja mam wpływ na to, co się dzieje z tymi pieniędzmi?" - mówi.

- To jest w gruncie rzeczy najbardziej kuriozalna sprawa na świecie. Zarzuca mi się, że wręczyłem (przedstawicielowi uczelni - red.) korzyść majątkową. Powinienem w takim razie jakoś prowadzić z tą osobą ustalenia. Natomiast ja tej osoby w ogóle nie znam i próbowałem to udowodnić na kilka sposobów. Chciałem konfrontacji z tym panem, ale wtedy prokurator się nie zgodził. Zaproponowałem więc badanie wariografem. Ale na to też nie uzyskałem zgody - tłumaczy.

- Tym samym pozbawiono mnie możliwości udowodnienia, że ja nie mam z tym panem nic wspólnego. Nie dano mi szansy udowodnienia, że mówię prawdę - dodaje.

Rektor broni się po zarzutach ws. Collegium Humanum

Profesor Klimek przyznaje, że zapisał się do Collegium Humanum. Jak mówi, zapytał o indywidualną organizację studiów, a ta została mu przyznana przez rektora. - Mam taki podpis. Natomiast później zadzwoniłem, czy jest możliwość uznania efektów uczenia się na podstawie doświadczenia zawodowego, bo przecież ustawa przewiduje taką możliwość. Jestem od 2008 roku rektorem publicznej uczelni, więc usłyszałem: "Panie rektorze, pan mógłby u nas wykłady prowadzić, a nie siedzieć w ławce. Może pan eksternistycznie podejść w najbliższej sesji do egzaminu" - opowiada.

- I tak też zrobiłem. I to był chyba mój błąd, bo powinienem powiedzieć, że się na to nie zgadzam, bo ja chcę siedzieć w ławce - podkreśla.

Profesor Klimek przyznaje, że żałuje zapisania się do Collegium Humanum, ale jak podkreśla w 2021 roku nikt "nie słyszał, że tam są jakieś przekręty". - Przecież to była normalnie, oficjalnie działająca uczelnia za zgodą ministra nauki i szkolnictwa wyższego, ze wszystkimi akredytacjami Polskiej Komisji Akredytacyjnej - mówi.

Prof. Klimek miał wykorzystać uzyskany dyplom do zasiadania w radzie nadzorczej spółki samorządowej "Igrzyska Europejskie 2023". Jednak jak twierdzi, jest to absurdalne twierdzenie, bowiem zarobić miał na tym "jakieś 1000 zł miesięcznie".

W związku z toczącym się postępowaniem prof. Klimek czasowo zawiesił pełnienie funkcji rektora, zapewniając jednocześnie o swojej niewinności i bezzasadności zarzutów. Obowiązki rektora przejęła prorektor ds. nauki prof. Anna Marchewka, natomiast prof. Klimek pełni obecnie obowiązki prorektora ds. nauki.

Rozmawiał Jarosław Kocemba, dziennikarz Wirtualnej Polski.

Wybrane dla Ciebie
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki