Rejestrują się jako "dziewczyny". Tak wyglądają rosyjskie operacje
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ostrzegła przed zintensyfikowaną rosyjską akcją werbowania Ukraińców do dokonywania aktów sabotażu. Aby zachęcić do udziału w przestępstwach, Rosjanie podszywają się pod ukraińskich funkcjonariuszy organów ścigania. Inna z metod polega na rejestrowaniu się jako "dziewczyny" na portalach randkowych.
"Wróg zwiększył liczbę tzw. operacji ‘pod fałszywą flagą’: raszyści (Rosjanie - red.) podają się za pracowników ukraińskich organów ścigania i pod różnymi pretekstami zmuszają (ukraińskich) obywateli do przygotowywania podpaleń, zamachów terrorystycznych i aktów dywersji" – napisała SBU na swojej stronie internetowej.
Rosjanie intensyfikują akcję werbowania sabotażystów
W komunikacie ukraińskich służb opisano kilka popularnych schematów działania Rosjan, jak np. dzwonienie lub pisanie do obywateli Ukrainy i przedstawianie się jako funkcjonariusze SBU, wywiadu wojskowego (HUR), Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) lub też innych organów ścigania.
Kremlowscy agenci wysyłają też wezwania o rzekomym wszczęciu postępowania karnego i proponują pomoc w jego umorzeniu za pieniądze lub w zamian za wykonanie określonych zadań. Inny ze schematów polega na tworzeniu fałszywych kobiecych profili na portalach randkowych i następnie kontaktowaniu się z ukraińskimi mężczyznami, wyłudzając ich dane osobowe.
"Następnie z użytkownikiem serwisu kontaktuje się rosyjski mocodawca, który podaje się za 'pracownika Służby Bezpieczeństwa Ukrainy' i oskarża go o współpracę z Federacją Rosyjską. Pretekstem jest kontakt z 'fałszywą' dziewczyną, która rzekomo ‘jest powiązana z wrogimi służbami specjalnymi’. Aby uniknąć 'odpowiedzialności', proponuje się takiej osobie współpracę" - informuje SBU.
SBU ostrzega Ukraińców przed pułapkami Rosjan
Zwerbowani w ten sposób Ukraińcy zmuszani są do popełniania przestępstw, np. śledzenia określonej osoby, przenoszenia paczki z jednego miejsca w inne, zakupu substancji chemicznych i wykonania improwizowanego ładunku wybuchowego, podpalenia samochodu należącego do ukraińskich sił zbrojnych itp.
SBU przypomina, że ukraińskie służby nie zlecają obywatelom żadnych podejrzanych "zadań" i apeluje o ostrożność w kontaktach z nieznanymi osobami.