Trwa ładowanie...
d11iacj

Rafał Trzaskowski kandyduje. Tak opozycja chce rozegrać Andrzeja Dudę?

Paradoksalnie, ale kandydatura Rafała Trzaskowskiego może opozycji pomóc w rywalizacji z prezydentem Andrzejem Dudą. Kilkunastoprocentowe wyniki w pierwszej turze, które mogą uzyskać kandydat Koalicji Obywatelskiej, Szymon Hołownia i lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz spowodują, że niemal na pewno dojdzie do drugiej tury wyborów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sztab Rafała Trzaskowskiego musi uzbierać teraz 100 tys. wymaganych podpisów
Sztab Rafała Trzaskowskiego musi uzbierać teraz 100 tys. wymaganych podpisów (PAP)
d11iacj

Początek ubiegłego roku. Instytut Badań Spraw Publicznych przeprowadza sondaż prezydencki, jak później powiedzą jego szefowie, z ciekawości. Ankieterzy zapytali, jak rozstrzygnęłaby się druga tura, gdyby kontrkandydatem urzędującego prezydenta był Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Wybory prezydenckie. Trzaskowski był o włos przed Dudą

Wynik? 49,3 proc.poparcia dla polityka Platformy, 47,9 proc. dla Andrzeja Dudy. 3 proc. ankietowanych było niezdecydowanych i to ich głos zaważyłby na wyniku drugiej tury. Sondaż został wówczas zignorowany przez opinię publiczną. Trzaskowski nie kandydował bowiem w prawyborach na kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, ale o badaniu przypominają nam zarówno rozmówcy z PiS, jak i z opozycji.

d11iacj

- Dzisiaj do drugiej tury trzeba najpierw wejść. A stan jest taki, że to Szymon Hołownia jest w zdecydowanie lepszej sytuacji. Platforma wystawiając Rafała Trzaskowskiego koniecznie chciała się odbić od 4 procent w sondażach, które dostawała Małgorzata Kidawa-Błońska. I uciec od widma klęski w tych wyborach - mówi nam nasz informator. Nieoficjalnie w Platformie brany jest pod uwagę inny, realniejszy scenariusz: doprowadzenie do drugiej tury wyborów za wszelką cenę.

Zobacz też: Wybory 2020. Ostra krytyka Szymona Hołowni. "Nie lubię, jak ktoś kogoś oszukuje"

Według piątkowego badania pracowni Social Changes na zlecenie portalu wpolityce.pl, Szymon Hołownia otrzymuje 22 proc. Za kandydaturą Władysława Kosiniaka-Kamysza opowiada się 12 proc. respondentów. Z kolei urzędujący prezydent dostaje 49 proc. w badaniu.

d11iacj

Wybory prezydenckie. Zadziała efekt świeżości?

W tym samym badaniu, ostatnim dla Kidawy-Błońskiej, była już kandydatka KO otrzymałaby 5 proc. Czy z tego poziomu będzie startował Trzaskowski?

Sztabowcy Koalicji Obywatelskiej liczą na "efekt świeżości" prezydenta Warszawy i wynik w granicach ok. 20 proc. Na polityka Platformy mieliby zagłosować głównie niezdecydowani wyborcy i osoby, które absolutnie wykluczały możliwość pójścia na wybory w okresie epidemii koronawirusa. Gdyby scenariusz się powiódł, trzech konkurentów obecnego prezydenta mogłoby uzyskać w I turze powyżej 50 proc. A tym samym druga tura byłaby niemal pewna.

Pytany o rywalizację z kandydatem Koalicji Obywatelskiej Hołownia odpowiada: "Generalnie wolałbym, żeby samorządowcy zajmowali się samorządami (…) Jeżeli spełnią się te przepowiednie, że wybory odbędą się za 6 tygodni, to ile będzie czasu na zbieranie podpisów i rejestrowanie kandydata? Nie przypuszczam, żeby marszałek Witek była chętna do ustalania terminów tak, żeby Platformie ułatwić życie. Może się okazać, że oni tamtą kandydatkę wyrejestrują, a tego nie wyrejestrują i wtedy dopiero zostaną jak Himilsbach z angielskim” - mówił w Radiu Plus.

Jeden z polityków PiS: - Nie zapominajmy o rosnących notowaniach Krzysztofa Bosaka. Wewnętrzne sondaże dają nadal wygraną prezydentowi na poziomie 51-54 proc. przy ok. 40procentowej frekwencji, ale nie było w badaniach uwzględnionego Trzaskowskiego. Dziś może być tak, że łączne poparcie dla kontrkandydatów Dudy spowoduje, że będzie potrzebna dogrywka. Wtedy wynik wyborczy jest sprawą otwartą - mówi nam nasz rozmówca.

d11iacj

Z naszych informacji wynika, że w sztabie i w otoczeniu prezydenta Andrzeja Dudy nie ma mowy o lekceważeniu kandydatury Rafała Trzaskowskiego. Wręcz przeciwnie - jest pełna mobilizacja.

- Kiedy kandydowała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska wymyślono, żeby sztab miał rzeczniczkę, a później szefową sztabu. Chciano, żeby to kobieta prowadziła polemiki z kandydatką Koalicji. Jak to wyszło z Jolantą Turczynowicz-Kieryłło wszyscy wiemy... Ale teraz, kiedy kandyduje Trzaskowski, nie będzie żadnych sentymentów - mówi nasz informator.

W praktyce może to oznaczać, większe zaangażowanie Jacka Kurskiego i Telewizji Publicznej w ataki na polityka Platformy, wypominanie mu podpisanie karty LGBT ( z której realizacji później się wycofał), a także odpowiedzialności za awarię oczyszczalni Czajka. - Temat LGBT pomógł PiS-owi wygrać wybory samorządowe w 2018 r., nasi wyborcy reagują alergicznie na to hasło. Temat wróci również teraz - dodaje nasz rozmówca.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d11iacj

Podziel się opinią

Share
d11iacj
d11iacj
Więcej tematów