Trwa ładowanie...
d3iiak8
16-03-2008 15:20

Rada Etyki Mediów: nie wydawać wyroku na dziennikarkę

Zajmujący się wykrywaniem nieprawości
dziennikarz śledczy sam musi pozostawać poza jakimkolwiek
podejrzeniem - podkreśliła Rada Etyki Mediów w specjalnym
oświadczeniu ws. Doroty Kani. Dodała, że przed prawomocnym
wyrokiem nie wolno nikomu uznać "dziennikarki za winną".

d3iiak8
d3iiak8

W oświadczeniu zaznaczono, że "Rada Etyki Mediów nie może ustalić prawdy, którą ujawni ewentualny proces sądowy. Przed wyrokiem niezawisłego sądu nie wolno nikomu uznać dziennikarki za winną, a pomówień za prawdę" - dodano.

Podkreślono również, że w tej sytuacji "REM uznaje "wyroki medialne" za naganne. "Wyraźne sugerowanie winy narusza zasady zapisane w Karcie Etycznej Mediów - obiektywizmu, szacunku i tolerancji, a także kierowania się dobrem odbiorcy, którego być może wprowadza błąd" - dodano.

W lutym br. znany lobbysta Marek Dochnal (który 31 stycznia opuścił areszt) powiedział w telewizji TVN, że Kania pożyczyła kilkaset tysięcy złotych od jego rodziny, obiecując kontakty z politykami Prawa i Sprawiedliwości. Po przegranych przez PiS wyborach zwróciła pieniądze - mówił Dochnal. Zawiadomił też prokuraturę o przestępstwie płatnej protekcji, którego, według niego, miała dopuścić się dziennikarka.

Po informacjach o pożyczce redaktor naczelny "Wprost", gdzie pracuje Kania, zawiesił ją w obowiązkach.

d3iiak8

Dziennikarka po ujawnieniu sprawy zaprzeczała, by kiedykolwiek powoływała się na wpływy u polityków i zapewniła, że nigdy nikomu nic nikomu nie obiecywała. Twierdziła, że nie wiedziała, iż szefowa biura przy pomocy którego kupowała dom jest teściową Dochnala. Zawiadomiła tez prokuraturę m.in. o sfałszowaniu dokumentu, posługiwaniu się sfałszowanym dokumentem i tworzeniu fałszywych dowodów przez Dochnala i jego teściową.

Dochnal został aresztowany we wrześniu 2004 r. w związku ze śledztwem prowadzonym wspólnie przez Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi i łódzką ABW, dotyczącym "korupcji funkcjonariuszy pełniących funkcje publiczne". Chodziło o korumpowanie b. "barona" SLD w Łódzkiem i b. posła Andrzeja Pęczaka. Potem był aresztowany za przestępstwa gospodarcze.

d3iiak8
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3iiak8
Więcej tematów