WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

"Putin postąpił odwrotnie od tego co deklarował". Trump uderzy w Rosję nowymi sankcjami?

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent twierdzi, że administracja rozpatruje wszystkie opcje sankcji przeciwko Rosji, wyrażając niezadowolenie z działań Moskwy. Czy zrealizuje ultimatum? I co zrobi Europa? Eksperci nie są optymistycznie nastawieni do działań prezydenta USA.

Donald Trump najpierw postawił Władimirowi Putinowi ultimatum wsDonald Trump najpierw postawił Władimirowi Putinowi ultimatum ws. nałożenia sankcji, by później wybrać bezpośrednie spotkanie z rosyjskim dyktatorem
Źródło zdjęć: © EAST_NEWS | Associated Press
Sylwester Ruszkiewicz

Minister finansów USA Scott Bessent w wywiadzie dla Fox News, podkreślił, że Władimir Putin działa wbrew wcześniejszym deklaracjom złożonym na Alasce. - W związku z tym, w tym tygodniu Stany Zjednoczone będą dokładnie analizować możliwe działania. Myślę, że wszystko jest na stole – powiedział Bessent, odnosząc się do potencjalnych sankcji na Rosję.

I jak dodał, prezydent Putin, od czasu historycznego spotkania w Anchorage, od rozmowy telefonicznej, kiedy europejscy przywódcy i prezydent Zełenski byli w Białym Domu, postąpił odwrotnie do tego, co deklarował. - W rzeczywistości, w nikczemny, nikczemny sposób, nasilił kampanię bombardowań - mówił. Bessent zaznaczył, że Biały Dom będzie "bardzo uważnie rozważał" wszystkie dostępne opcje w nadchodzących dniach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rosjanie zaskoczeni pod Donieckiem. Moment ataku na konwój armii Putina

Przypomnijmy, że po spotkaniu z Putinem na Alasce, jak i po szczycie w Waszyngtonie, Trump podkreślał, że następnym krokiem musi być szybkie, bezpośrednie spotkania przywódców Rosji i Ukrainy. 19 sierpnia rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała, że "Putin zgodził się na rozpoczęcie następnego etapu procesu pokojowego, czyli na spotkanie z Zełenskim". - Będziemy pracować nad tym, by doszło do niego jak najszybciej - zapewniła.

Jednak od spotkań na Alasce i w Waszyngtonie minęły już ponad dwa tygodnie, a do rozmowy Putin - Zełenski nie doszło. W tym czasie Kreml wielokrotnie przekonywał, że nie było żadnych ustaleń w tej sprawie. A w poniedziałek doradca Putina Jurij Uszakow dodatkowo wbił szpilkę w Trumpa.

- Nie było żadnych ustaleń między Władimirem Putinem a Donaldem Trumpem w sprawie trójstronnego spotkania z udziałem Wołodymyra Zełenskiego – powiedział.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Imperialne ambicje Putina. Ekspert o myśleniu Rosjan

Według gen. Stanisława Kozieja, Rosja prowadzi konsekwentnie swoją jednoznaczną strategię, natomiast ze strony Stanów Zjednoczonych mamy bardzo sprzeczne różne komunikaty.

- Jest jakiś chaos w komunikacji strategicznej Białego Domu. Stany Zjednoczone tracą okazję, aby na tym polu, czy też polu wojny informacyjnej z Rosją, zyskiwały jakieś punkty przewagi. Trump traci wyraźnie tymi różnymi sprzecznymi komunikatami i zapowiedziami, które później nie są realizowane – mówi WP gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Jego zdaniem, to ośmiela Putina do prowadzenia swojej polityki. - Rosja czeka, aż Stany Zjednoczone coś rzeczywiście realnego zrobią. W mojej ocenie, jeśli Trump rzeczywiście zdecyduje się na coś konkretnego, to wtedy dopiero zmieni się kurs polityki rosyjskiej. Nie wiemy jednak, czy zrobi. Czy znajdziemy dzisiaj kogokolwiek, który z odpowiedzialnością może powiedzieć, że Biały Dom wdroży sankcje? Obawiam się, że nie – ocenia gen. Stanisław Koziej.

W jeszcze bardziej pesymistycznym tonie wypowiada się prof. Daniel Boćkowski, Kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Międzynarodowego w Instytucie Historii i Nauk Politycznych Uniwersytetu w Białymstoku.

- Myślę, że nie ma realnych szans na wprowadzenie nowych, a przede wszystkim mocniejszych amerykańskich sankcji na Rosję. Trump miał swoje pięć minut, kiedy mógł rzeczywiście uderzyć boleśnie w Moskwę. Nie zrobił tego, bo Putin zagrał z nim tak, jak zagrał – ocenia prof. Daniel Boćkowski.

I jak przypomina, nawet kiedy wprowadził sankcje na Indie, w związku z kupowaniem rosyjskiej ropy, to New Delhi przyjęło je "na klatę".

- Radzą sobie z tym, a Biały Dom nie uzyskał kompletnie niczego. Dla Trumpa był to test przed wprowadzeniem podobnych ceł na Chiny. Okazał się być bolesny, bo w przypadku Pekinu może to zakończyć się wojną handlową. Chiny odpowiedzą bowiem bardzo ostrymi kontrsankcjami i efekt będzie odwrotny. Pamiętajmy, że jeżeli chodzi o odbiór rosyjskiej ropy, to właśnie Chiny i Indie są głównymi graczami, więc Trump nie ma za wiele kart nacisku – komentuje rozmówca Wirtualnej Polski.

Zdaniem prof. Boćkowskiego, Trump może jeszcze próbować uderzyć sankcjami w kraje rozwijające się, które współpracują z Rosją, kupując od pośredników surowce.

- Ale Biały Dom będzie to musiał udowadniać. Tym samym nie będzie to już narzędzie, którym Putin miałby się przejmować. Choćby dlatego, że sam powiedział, że wojna skończy się tylko na jego zasadach. Niestety, ale Trump będzie dalej pokazywał, jaki jest groźny, ale de facto nie ma pomysłu na zakończenie wojny – ocenia Daniel Boćkowski.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wytknął błąd Trumpowi. "Największa katastrofa geopolityczna XXI w."

Przypomnijmy: w połowie lipca Donald Trump ogłosił, że jeśli w ciągu 50 dni nie dojdzie do porozumienia z Rosją w sprawie wojny w Ukrainie, ogłosi surowe "taryfy wtórne". USA miałby nałożyć 100-proc. cła na Rosję i sankcje wtórne na kraje, które kupują ropę z Rosji. Później z ultimatum wobec Putina się wycofał.

Z kolei Unia Europejska wprowadziła do tej pory 18 pakietów sankcji na Rosję. W drugiej połowie sierpnia Polska opowiadała się za ty, by Bruksela powinna być gotowa na wprowadzenie nowych restrykcji, jeśli rozmowy między Zełenskim a Putinem nie przyniosą rezultatów. Wspierają ją w tym kraje bałtyckie oraz skandynawskie. Nowy pakiet sankcji mógłby objąć rosyjską flotę cieni oraz próbę nałożenia embarga na gaz LNG. Rozważane są także restrykcje wobec chińskich firm wspierających Rosję.

- Dzisiaj bardziej realne jest "dokręcanie sankcji" wspólnie przez Europę i Stany Zjednoczone. Jeżeli Putin znowu zacznie coś kombinować, a Trump się nabierze, to Rosję mogą zaboleć dalsze decyzje. Swoją drogą amerykański prezydent już wystarczająco ponabijał sobie guzy w relacjach z Putinem, aby jeszcze chcieć dostawać kolejne – ocenia gen. Stanisław Koziej, były szef BBN.

- Nie wiem, na jak dalekie sankcje zdecydują się w Stanach Zjednoczonych, także w stosunku do innych krajów, które handlują z Rosją surowcami, ale byłoby to jednak dalsze osłabianie rosyjskiej gospodarki. Chodzi o to, żeby Rosjanie zaczęli odczuwać kłopoty gospodarcze. I wtedy być może zaczną zajmować bardziej ugodowe stanowisko, jeśli chodzi o zakończenie wojny – prognozuje Koziej.

Jego zdaniem, Trump zorientował się, że zostaje sam w swojej polityce wobec Rosji. - Europa nie jest gotowa razem z nimi iść na jakieś ustępstwa i w związku z tym Stany Zjednoczone urealniają także swoją strategię. Ten kurs jest zauważalny i pozwala na trochę więcej optymizmu. Brakuje tylko czynów – zauważa były szef BBN.

I jak podkreśla, mocniejsze sankcje na Rosję miałyby dwa wymiary. - Pierwszy byłby bezpośrednim militarnym osłabieniem potencjału produkcyjnego nowoczesnej broni przez Rosję. Drugi natomiast byłby odczuwalny przez samych Rosjan, którzy na własnej skórze poczuliby negatywne skutki wojny. I wówczas być może wywieraliby presję na Putina, żeby tę wojnę jednak jakoś zakończyć  ocenia gen. Koziej.

"Ze strony Polski kluczem jest przekonanie Trumpa"

Według prof. Daniela Boćkowskiego, z działań Trumpa niestety wynika, że nie chce on się pozbyć rosyjskiego dyktatora. - On chce mieć Putina, chce grać z nim, bo to mu odpowiada. Amerykański prezydent chce prowadzić politykę z najmocniejszymi na świecie. Tyle że szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy pokazał, że tam się buduje alternatywne ośrodki. A do tego Putin spotyka się z dyktatorami Chin i Korei Północnej i przywódcą Indii. A w to wszystko wchodzi Turcja. Hasło Trumpa "każdemu przywalę wysokimi cłami", nie rozwiąże problemów – uważa Boćkowski.

Ewentualna decyzja o sankcjach na Rosję może zapaść po wizycie prezydenta Polski Karola Nawrockiego w Białym Domu w środę.

- Prezydent Polski obowiązkowo powinien podczas rozmów z Donaldem Trumpem zwracać uwagę na wprowadzenie mocniejszych sankcji. Musimy w Waszyngtonie twardo prezentować nasze strategiczne interesy. A jest nim zatrzymanie Rosjan za Dnieprem, wspieranie Ukrainy i nacisk oraz presja na Putina. Prezydent Nawrocki powinien jednoznacznie to zakomunikować – podkreśla gen. Stanisław Koziej.

W podobnym tonie wypowiada się prof. Daniel Boćkowski. - Oczywiście, że prezydent Polski powinien twardo i wyraźnie mówić Trumpowi o nałożeniu mocniejszych sankcji na Rosję. Pytanie tylko, czy istnieje już taki poziom chemii między politykami, że te informacje do amerykańskiego prezydenta dotrą. Ze strony Polski kluczem jest przekonanie Trumpa, że Rosja ma nadal bolszewicką naturę. I, że Putin zawsze go oszuka – mówi WP prof. Daniel Boćkowski.

Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualna Polska

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Jednostka GROM z nowym dowódcą. Szef MON ogłosił
Jednostka GROM z nowym dowódcą. Szef MON ogłosił
Orban już się nie hamuje. Zadziwiające słowa na wiecu wyborczym
Orban już się nie hamuje. Zadziwiające słowa na wiecu wyborczym
Jak wyemigrować do Polski. Brytyjska gazeta podaje przepis
Jak wyemigrować do Polski. Brytyjska gazeta podaje przepis
Atak Nawrockiego na reportera TVN. Dziennikarze reagują
Atak Nawrockiego na reportera TVN. Dziennikarze reagują