Zarzuty za rozlanie gnojowicy przed domem ministra rolnictwa
Prokuratura postawiła zarzuty mężczyźnie, który jest podejrzany o rozlanie gnojowicy przed domem ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego oraz kierowanie gróźb. Zatrzymany nie przyznaje się do winy.
Najważniejsze informacje:
- Mężczyzna, który rozlał gnojowicę przed domem ministra Stefana Krajewskiego, jest podejrzany o znieważenie organu RP.
- 35-latek z województwa lubelskiego usłyszał zarzuty m.in. stosowania gróźb bezprawnych
- Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o trzymiesięczny areszt dla zatrzymanego.
Podejrzanemu o rozlanie około 500 litrów cuchnącej substancji przed posesją ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego w województwie podlaskim przedstawiono zarzuty związane z groźbami i znieważeniem konstytucyjnego organu RP. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Prokuratura Rejonowa w Zambrowie zawnioskowała o trzy miesiące aresztu.
Czy groźby miały podłoże polityczne?
Według informacji przekazanych przez prokuraturę incydent związany był z przynależnością polityczną ministra Krajewskiego. W opisie czynu prokuratura przyjęła, że podejrzany przyjechał przed posesję należącą do Stefana Krajewskiego i rozlał przed nią około 500 litrów substancji "koloru brunatno-zielonego", po czym odjechał ale wrócił i wtedy - w rozmowie z żoną ministra - kierował groźby "nawiązując do działalności politycznej jej męża oraz groźby karalne popełnienia przestępstwa na jej szkodę lub osoby najbliższej".
W czwartek przed domem ministra miało dojść do próby uszkodzenia ogrodzenia oraz kierowania gróźb. Na nagraniu opublikowanym przez PSL słychać podejrzanego, który miał grozić między innymi premierowi i prezydentowi Warszawy.
Jakie są reakcje polityków na te wydarzenia?
Przewodniczący klubu PSL Krzysztof Paszyk, odnosząc się do zaistniałej sytuacji, zaapelował o tonowanie nastrojów wśród polityków. - Szaleniec zaatakował mienie i rodzinę naszego klubowego kolegi. Czas jeszcze zareagować na tego typu wydarzenia - powiedział Paszyk, wyrażając nadzieję na refleksję w środowiskach politycznych.
Politycy PSL zamieścili na portalu społecznościowym nagranie dokumentujące zajście. W nagraniu słychać nienawistne słowa: "będziesz wisiał Stefan, Radek, Kierwiński też".
Czytaj też: Rosjanie w niewoli. Poprzedni rok był rekordowy
Przeczytaj również: "Nie było dialogu". Protestują przeciw likwidacji szkoły
Jakie będą dalsze kroki?
Prokuratura ma przesłuchiwać świadków i analizować dowody, zanim sąd zdecyduje o ewentualnym areszcie podejrzanego. Mężczyźnie za groźby i znieważenie polityków grozi wysoka kara do pięciu lat więzienia.