Prokuratura czeka, Sąd Najwyższy milczy. Sprawa Ziarkiewicza w zawieszeniu
Sąd Najwyższy nadal nie podjął decyzji w sprawie uchylenia immunitetu prokuratora Jerzego Ziarkiewicza. Wniosek złożono niemal rok temu, a sprawa wciąż nie została rozpatrzona.
Najważniejsze informacje:
- Wniosek o uchylenie immunitetu prokuratora Ziarkiewicza został złożony w lutym 2025 roku.
- Sprawę prowadzi sędzia Tomasz Demendecki, który ma go znać prywatnie. Ma też być kojarzony z PiS.
- Postępowanie nie ruszyło zatem prawie rok po wpłynięciu wniosku.
Jerzy Ziarkiewicz, zaufany współpracownik Zbigniewa Ziobry, ponownie ma problemy. W lutym 2025 Prokuratura Krajowa zaczęła procedurę, aby uchylić mu immunitet i przedstawić zarzuty w związku z niedopełnieniem obowiązków, przekroczeniem uprawnień, poświadczeniem nieprawdy i ukrywaniem dokumentów.
Pomimo upływu niemal roku od momentu złożenia wniosku, kwestia ta pozostaje jednak nierozstrzygnięta, co wzbudza wiele kontrowersji.
Sprawa Ziarkiewicza w zawieszeniu
Jak ustalił Onet, sprawa Ziarkiewicza została przekazana do dra hab. Tomasza Demendeckiego z Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Demendecki, sędzia pochodzący z Lublina, wykładowca prawa na UMCS, były adwokat i komornik sądowy, został wyznaczony do orzekania w SN przez prezydenta Andrzeja Dudę - opisuje serwis.
Portal rozmawiał z nim 18 grudnia 2025 r. Sędzia miał być zaskoczony, kiedy padło pytanie o kwestię uchylenia immunitetu Jerzego Ziarkiewicza. - Szczerze powiedziawszy, nic na ten temat nie wiem. Jestem zaskoczony. Pan mnie zaskakuje, że coś takiego się pojawiło - powiedział Onetowi Demendecki.
Portal wskazuje też, że sędzia albo wprowadzał w błąd, albo nie miał pełnej wiedzy o sprawach w swoim referacie. Z ich ustaleń wynika bowiem, że sprawa Ziarkiewicza trafiła do niego 20 lutego 2025 roku, tydzień po tym, jak Prokuratura Krajowa złożyła wniosek.
Sędzia i prokurator mają się znać
Onet podaje jednocześnie, że sędzia Tomasz Demendecki i prokurator Jerzy Ziarkiewicz utrzymują bliskie relacje tak zawodowe, jak i prywatne. - Demendecki bywał u Ziarkiewicza, gdy ten kierował lubelską prokuraturą. Są po imieniu. Zgodnie z prawem sędzia powinien zostać wyłączony z tej sprawy - przekazało źródło portalu w Prokuraturze Regionalnej.
Dodajmy jeszcze, że pod koniec stycznia 2024 r. Ziarkiewicz pożegnał się ze stanowiskiem szefa lubelskiej Prokuratury Regionalnej po tym, jak na jaw wyszło, że przechowuje akta spraw karnych w garażu. W zamrożeniu miały leżeć akta spraw, które Ziarkiewicz przez lata ściągał z różnych jednostek pod pretekstem nadzoru prokuratora regionalnego.
Źródła: Onet, WP