Trwa ładowanie...
ycipk-3wh23s
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Premier: póki co gazu nam nie zabraknie

Premier Donald Tusk odnosząc się do
informacji o wstrzymaniu przez Gazprom dostaw gazu na Ukrainę
zapewnił w TVN24, że Polska jest w sytuacji
bezpiecznej i gazu "póki co nam nie zabraknie".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Premier: póki co gazu nam nie zabraknie
(AFP)
ycipk-3wh23s

- Polska jest w sytuacji bezpiecznej - o ile w ogóle można mówić o pełnym bezpieczeństwie w relacjach energetycznych z Rosją. Ale jesteśmy w sytuacji takiej jak inne kraje europejskie, jesteśmy rzetelnym płatnikiem, wobec nas nikt nie ma żadnych zastrzeżeń - powiedział Tusk.

Jak dodał, "ewentualnie pojawi się problem logistyczny, skoro przez Ukrainę ten gaz w dużej mierze do nas płynie, może być kłopot natury technicznej".

- Mamy spore zapasy (gazu). Jeśli - mam nadzieję - nie będzie jakichś szczególnie polarnych warunków, to nawet gdyby pojawiły się jakieś kłopoty, w tym tranzycie (gazu) przez Ukrainę, na razie mogę uspokoić wszystkich rodaków, że gazu póki co nie zabraknie - podkreślił premier.

ycipk-3wh23s

W czwartek Gazprom przerwał dostawy gazu dla Ukrainy, jednocześnie zapewniając, że kontynuuje dostawy dla UE w pełnej objętości. Rosja zapewnia jedną czwartą unijnego zapotrzebowania na gaz; 80% dostaw idzie przez Ukrainę.

Donald Tusk pytany jaki będzie rozpoczęty właśnie nowy rok odparł, że "zagadkowy".

- Zagadkowy ten 2009 rok, bo mało kto na świecie jest w stanie przewidzieć, co się będzie działo z tym kryzysem, który nie do końca jest przez ludzi zrozumiany. Więc jakiś margines zaskoczeń na pewno nas czeka - zaznaczył szef rządu.

Przyznał, że z pewną ulgę wysłuchał w jednej z sylwestrowych audycji telewizyjnych uwagi pani astrolog, która powiedziała, że Polska będzie się miała dobrze, bo wchodzi w znak byka.

ycipk-3wh23s

- A ja też jestem byk - nie w sensie postury, tylko spod znaku byka. Więc pomyślałem sobie, że to jest dobre wróżenie. Ale oczywiście nie w astrologii zawsze nadzieja, tylko że Polska na świecie jest rzeczywiście dość stabilna - podkreślił premier. - I dla nas ten 2009 może być kolejnym rokiem szansy - ocenił.

- Nie sądzę, aby pojawiła się jakaś polityczna sensacja, rewelacja roku - dodał. - Wydaje się, że ten 2009 rok nie będzie szczególnie różnił się od 2008 - uważa premier.

Na pytanie o stosunki polsko-niemieckie szef rządu odparł, że w ubiegłym roku te relacje poprawiły się bardzo.

- Zawsze podkreślam, kiedy jestem w debacie czy sporze z takimi najbardziej anty-niemiecko nastawionymi polskimi politykami, że udało się de facto uzyskać to o co zabiegaliśmy, czyli w tych centralnych inicjatywach niemieckich Eriki Steinbach, nie ma póki co Gazociągu Północnego, czyli tego Nord Streamu, który przez Bałtyk miał biec - zauważył Tusk.

ycipk-3wh23s

Jak podkreślił, również relacje osobiste między rządami Niemiec i Polski są na prawdę bardzo dobre. - W kilku sprawach mogliśmy liczyć na Kanclerz Angelę Merkel - zaznaczył premier.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3wh23s

ycipk-3wh23s
ycipk-3wh23s