WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
irak
17-12-2005 (11:50)

Pożegnanie Bułgarów z Irakiem

W bazie wojskowej Echo dowodzonej przez Polaków Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w Diwanii pożegnano kontyngent bułgarski, który zakończył swą misję w ramach dywizji i wraca do kraju.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

Bułgarzy mieli wycofywać swe wojsko już kilka miesięcy temu, ale na prośbę irackich władz zostali do wyborów parlamentarnych. Po ich zakończeniu, realizując decyzję swego rządu, wracają do kraju.

380-osobowy batalion bułgarski stacjonował w Diwanii. Jego głównym zadaniem była ochrona bazy, patrolowali też strefę odpowiedzialności wielonarodowej dywizji. W składzie kontyngentu byli ponadto lekarze, którzy - oprócz codziennych obowiązków - raz w tygodniu przyjmowali irackich pacjentów.

W irackiej misji zginęło w sumie 13 bułgarskich żołnierzy.

WP

Ich śmierć nie poszła na marne - powiedział dowódca wielonarodowej dywizji, gen. dyw. Piotr Czerwiński podczas pożegnalnej uroczystości w Diwanii. Odbyło się referendum konstytucyjne i pierwsze od pół wieku demokratyczne wybory. To także wasza zasługa - mówił generał.

W zeszłym tygodniu bułgarski minister obrony Weselin Bliznakow zapowiedział wysłanie do Iraku w przyszłym roku 120-osobowego pododdziału ochrony. Nie będzie on jednak wchodził w skład dowodzonej przez Polaków wielonarodowej dywizji, a jego zadaniem będzie ochrona obozu dla uchodźców irańskich w Aszraf koło Bagdadu. Misja ma się zacząć w przyszłym roku i trwać co najmniej cztery miesiące.

Dowódca bułgarskiego kontyngentu płk Stojan Bambow przyznał w rozmowie z polskimi dziennikarzami w Diwanii, że misja kolejnego kontyngentu może być trudniejsza z uwagi na niebezpieczeństwa czyhające w środkowym Iraku.

Zarówno on, jak jego podwładni już cieszą się na urlop po powrocie do kraju, ale nie zapominają o żołnierzach, którzy ponieśli śmierć w czasie misji - w Karbali i w okolicach Diwanii. Dla każdego dowódcy to najtrudniejsze momenty, będę jednak pamiętał również te dobre. Wspomnienia o Irakijczykach pozostaną mi jak najlepsze. To przecież wspaniała stara cywilizacja, wspaniali ludzie, którzy zasługują na lepsze życie, lepsze władze - dodał płk Bambow.

WP

Z końcem roku, kiedy z polskiej strefy wycofają się Bułgarzy, a także - co już zapowiedziano - Ukraińcy, w składzie Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe pozostanie 11 kontyngentów: Polska, Rumunia, USA, Salwador, Mongolia, Kazachstan, Dania, Litwa, Łotwa, Słowacja i Armenia.

Wojciech Tumidalski

Polub WP Wiadomości
WP
WP