Poseł bezkarnie molestował dziennikarki. "Ja nie obmacuję ludzi. No może trochę"

Parlamentarna komisja etyki przy rosyjskim parlamencie stwierdziła, że molestujący dziennikarki poseł Leonid Słucki nie dopuścił się naruszeń. Część mediów postanowiła wycofać swoich reporterów z Dumy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Słucki twierdzi, że zarzuty mają motywację polityczną
Słucki twierdzi, że zarzuty mają motywację polityczną (Shutterstock.com)

W rosyjskim parlamencie nie będą pojawiać się przedstawiciele niezależnej telewizji "Dożd", radia "Echo Moskwy" oraz podmiotów należących do holdingu RBK, w skład którego wchodzą portal internetowy, gazeta, periodyk i stacja telewizyjna. Dziennikarze wspomnianych mediów stwierdzili, że Duma dała przyzwolenie na naganne praktyki, a parlament "przestał być bezpiecznym miejscem pracy".

Mogłoby się wydawać, że media wycofały swoich przedstawicieli w akcie sprzeciwu, jednak to tylko część prawdy. Opuszczenie Dumy pracownikom mediów zasugerował bowiem sam przewodniczący komisji etyki Wiaczesław Wołodin. Polityk stwierdził, że jeśli dziennikarki boją się pracować w parlamencie, powinny "zmienić pracę".

Sprawa wyszła na jaw, gdy dziennikarka pracująca dla rosyjskiego oddziału BBC Farida Rustamowa, oskarżyła o molestowanie seksualne członka liberalno-demokratycznej partii LDPR, Leonida Słuckiego. Polityk miał spytać Rustamową "czy chce dla niego pracować". Gdy usłyszał odmowną odpowiedź, powiedział "próbujesz ode mnie uciekać, nie chcesz mnie pocałować, zrobiłaś mi przykrość”, po czym dotknął kobietę w miejscu intymnym.

Zobacz także: Impreza w pociągu "Gazety Polskiej"

Jak donosi BBC, spotkanie zostało zarejestrowane. Na nagraniu słychać słowa posła.

- Ja nie obmacuję ludzi. No dobrze, może trochę. Obmacywanie to takie brzydkie słowo - miał powiedzieć Słucki.

O molestowanie posła LDPR oskarżają także dziennikarki Jekateryna Kotrikadze i Jelizawieta Antonowa oraz producentka Darja Żuk. Słucki twierdzi, że oskarżenia są fałszywe i mają podłoże polityczne.

- Ludziom się nie podoba, że wzrosły kompetencje Komisji Spraw Zagranicznych, w tym jej przewodniczącego. To typowy przykład dziennikarstwa uprawianego na zamówienie, które, zamiast zmniejszyć naszą władzę, prawdopodobnie ją zwiększyło - powiedział.

Źródło: tok.fm

Polub WP Wiadomości