Trwa ładowanie...
d3em72t
IAR

Polski dziennikarz zastraszany na miejscu katastrofy malezyjskiego boeinga na Ukrainie

Dziennikarze są zastraszani na miejscu katastrofy malezyjskiego samolotu. Polski reporter Paweł Pieniążek, który przygotowuje relacje dla Polskiego Radia, usłyszał groźby pod swoim adresem.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prorosyjscy separatyści z bronią w rękach śledzą każdy krok ratowników, obserwatorów OBWE i dziennikarzy na miejscu katastrofy
Prorosyjscy separatyści z bronią w rękach śledzą każdy krok ratowników, obserwatorów OBWE i dziennikarzy na miejscu katastrofy (AFP, Fot: Dominique Faget)
d3em72t

Gdy polski reporter dzwonił do jednego z dziennikarzy, w słuchawce usłyszał głos mówiący po rosyjsku, że "jeżeli uderzy w niego pocisk artyleryjski, to nic go nie ochroni".

Jak relacjonuje Pieniążek, z podobną sytuacją miał do czynienia inny dziennikarz. Odebrał telefon od kolegi z Niemiec, ale ktoś się do rozmowy włączył i po rosyjsku pytał, w jakim celu i do kogo dzwoni.

Pawłowi Pieniążkowi robiono też na miejscu zdjęcia. Nie wiadomo, kto stoi za telefonicznymi groźbami.

d3em72t

Ukraińscy śledczy, obserwatorzy OBWE i dziennikarze zostali dopuszczeni do części terenu, na którym leży wrak malezyjskiego samolotu. Wcześniej separatyści blokowali dostęp do samolotu pasażerskiego, który został prawdopodobnie przez nich zestrzelony.

W katastrofie malezyjskiego samolotu na wschodniej Ukrainie zginęło prawie 300 osób. Boeing leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Samolot został najprawdopodobniej zestrzelony pociskiem rakietowym.

d3em72t

Podziel się opinią

Share
d3em72t
d3em72t
Więcej tematów