Polska odsunięta od rozmów ws. Ukrainy. Media komentują

Polska, która na początku wojny w Ukrainie była jednym z najważniejszych adwokatów Kijowa, zżyma się, bo została odsunięta na boczny tor i nie bierze udziału w rozmowach pokojowych - pisze w czwartek Politico. Portal podkreśla, że "Warszawa, niegdyś jeden z najsilniejszych głosów Zachodu ws. Ukrainy, obecnie walczy o to, by w ogóle znaleźć się przy stole negocjacyjnym".

Britain's Prime Minister hosts leaders of Ukraine, Germany and France at 10 Downing Street
epa12578702 (L-R) Ukraine's President Volodymyr Zelensky, Britain's Prime Minister Keir Starmer, France's President Emmanuel Macron and Germany's Chancellor Friedrich Merz chat on the 10 Downing Street dootstep after a meeting in London, Britain, 08 December 2025.  EPA/ADRIAN DENNIS / POOL  MAXPPP OUT 
Dostawca: PAP/EPA.
ADRIAN DENNIS / POOL
diplomacy, HorizontalZełenski, Starmer, Macron i Merz po spotkaniu w Londynie
Źródło zdjęć: © PAP | ADRIAN DENNIS / POOL
Aleksandra Wieczorek

Polska, mimo bycia kluczowym krajem na wschodniej flance NATO i ważnym adwokatem Kijowa na początku konfliktu, po raz kolejny nie bierze udziału w rozmowach pokojowych dotyczących Ukrainy - podkreśla Politico. Portal przypomina, że przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Ukrainy spotkali się w tym tygodniu w Londynie, aby omówić plan pokojowy forsowany przez USA, jednak Polski nie zaproszono.

To drugi przypadek w ostatnich miesiącach, gdy Polska została pominięta, bo Polski nie było też na szczycie pokojowym w Genewie 23 listopada. Politico podaje, że absencja Polski przy stole rozmów to gorzka pigułka dla kraju, który przyjął jedną z najbardziej aktywnych pozycji w UE w kwestii Ukrainy. Doprowadziła ona też do tego, że obóz prezydenta Karola Nawrockiego zaczął winić za to premiera Donalda Tuska.

"Powody frustracji Polski są oczywiste"

Portal wskazuje, że "powody frustracji Polski są oczywiste. Polska nie tylko przyjęła milion ukraińskich uchodźców i pełni rolę kluczowego centrum zaopatrzeniowego dla Ukrainy, ale także odgrywa kluczową rolę w naciskaniu na powrót Europy do zbrojeń. Polska jest krajem NATO, który wydaje najwięcej na obronność w przeliczeniu na jednego mieszkańca i chce ponad dwukrotnie zwiększyć swoje siły zbrojne – już teraz trzecie co do wielkości w Sojuszu – do 500 tys. żołnierzy".

Według Politico także premier Donald Tusk zdradza objawy frustracji, czego przykładem miała być jego prośba po spotkaniu w Genewie, by dopisać jego nazwisko do listy sygnatariuszy. Zarówno on, jak i jego ministrowie przekonują, że są rozmaite, zmieniające się formaty rozmów w sprawie Ukrainy, a przywoływany przez Politico rzecznik rządu Adam Szłapka powiedział, że "Polska nie musi - i nie powinna - uczestniczyć we wszystkich".

Jak też zwrócono uwagę, w pierwszych latach wojny Polski nie można było ignorować, bo wysłała znaczną część swojego arsenału do Ukrainy, przekonała Niemcy do wysłania Kijowowi czołgów Leopard i pełniła rolę nieodzownego centrum logistycznego NATO, zwłaszcza z bazy lotniczej w pobliżu Rzeszowa. Z czasem, jak oceniono, te atuty zanikły - jej zapasy broni z czasów sowieckich są w dużym stopniu wyczerpane, a szeroko zakrojony program zbrojeniowy nie pozwoli przez lata na wysyłanie jakichkolwiek nadwyżek za granicę.

"Tymczasem Francja, Niemcy i Wielka Brytania obiecują teraz nowe systemy obrony powietrznej, pociski dalekiego zasięgu i – co najważniejsze – są gotowe wysłać swoje oddziały do udziału w przyszłych misjach monitorujących lub pokojowych w Ukrainie. Nawet jeśli są to tylko obietnice, Polska już wykluczyła (swój udział w takich inicjatywach - red.) - pisze Politico i dodaje, że Wołodymyr Zełenski "opiera się obecnie w dużej mierze na krajach, które mogą wnieść coś nowego do rozmów".

Politico zwraca też uwagę na wewnętrzne podziały w Polsce, która nie potrafi mówić za granicą jednym głosem. Nawrocki buduje relacje z administracją Donalda Trumpa w USA, podczas gdy Tusk skupia się na skoordynowanych wysiłkach europejskich. Obaj też nie szczędzą sobie nawzajem ciosów.

Według oceny portalu, konsekwencją tego, że Nawrocki rozmawia z Trumpem, a Tusk - z europejskimi przywódcami, jest wrażenie, że Polska prowadzi dwie polityki zagraniczne jednocześnie. Przywołuje wypowiedź zachodnioeuropejskiego dyplomaty, który powiedział: - Nie chodzi o pozycję Polski. Chodzi to, żeby wiedzieć, kto mówi w jej imieniu.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Czarzasty o Ziobrze. "Ręka mi nie zadrży"
Czarzasty o Ziobrze. "Ręka mi nie zadrży"
Wyniki Lotto 13.01.2026 – losowania Eurojackpot, Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 13.01.2026 – losowania Eurojackpot, Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Unijna dyplomacja reaguje na wydarzenia w Iranie. Wezwano ambasadora
Unijna dyplomacja reaguje na wydarzenia w Iranie. Wezwano ambasadora
Rosyjskie media: dwaj giganci motoryzacji wracają do Rosji. Taki ruch wykonali
Rosyjskie media: dwaj giganci motoryzacji wracają do Rosji. Taki ruch wykonali
Kolejny cios w Ziobrę. Rzecznik Prokuratury ujawnia
Kolejny cios w Ziobrę. Rzecznik Prokuratury ujawnia
Hennig-Kloska o wyborach: Nie widzę podstaw do powtórzenia I tury
Hennig-Kloska o wyborach: Nie widzę podstaw do powtórzenia I tury
Zabójstwo Pawła wstrząsnęło Holandią. Podejrzani Polacy
Zabójstwo Pawła wstrząsnęło Holandią. Podejrzani Polacy
Trump namawia Amerykanów do ucieczki z Iranu. "Aby wyjechali"
Trump namawia Amerykanów do ucieczki z Iranu. "Aby wyjechali"
Tajne spotkanie wysłannika Trumpa z irańskim następcą tronu. USA reagują na protesty
Tajne spotkanie wysłannika Trumpa z irańskim następcą tronu. USA reagują na protesty
Pełczyńska-Nałęcz ujawnia. Tyle osób zagłosowało "na lewo"
Pełczyńska-Nałęcz ujawnia. Tyle osób zagłosowało "na lewo"
Zabrakło kilkunastu głosów. Szmyhal bez stanowiska wicepremiera
Zabrakło kilkunastu głosów. Szmyhal bez stanowiska wicepremiera
Tragiczna seria na Syberii. Śledztwo po śmierci dziewięciorga noworodków
Tragiczna seria na Syberii. Śledztwo po śmierci dziewięciorga noworodków
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości