WP

Policjanci z Suwałk skarżą się na ministra. Posłanka Bożena Kamińska interweniuje

Całodobowe pilnowanie posesji wiceministra Jarosława Zielińskiego, udawanie Służby Ochrony Państwa, mianowanie naczelnikiem policjanta z kilkuletnim stażem. To tylko fragmenty pisemnej skargi policjantów z Suwałk na sytuację w miejscowej komendzie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jarosław Zieliński znalazł się pod obstrzałem skarg suwalskich policjantów
Jarosław Zieliński znalazł się pod obstrzałem skarg suwalskich policjantów (Agencja Gazeta, Fot: Marcin Onufryjuk)
WP

Posłanka PO Bożena Kamińska podczas piątkowej debaty o sytuacji w policji, zadała pytania do zarządzającego tą służbą wiceszefa MSWiA Jarosława Zielińskiego. O nagłośnienie ich sytuacji poprosili ją policjanci z komendy miejskiej policji w Suwałkach.

Funkcjonariusze stwierdzili, że mają dość bycia pogardzanymi i traktowanymi "zgodnie z potrzebami politycznymi wiceministra Jarosława Zielińskiego". Policjanci, za pośrednictwem Kamińskiej, zadali następujące pytania:
- Dlaczego jeden z patroli policji od blisko trzech lat pilnuje całą dobę posesji wiceministra Jarosława Zielińskiego?
- Z jakiego powodu miejscowi policjanci przebierają się w garnitury, zakładają okulary i udają, że są Służbą Ochrony Państwa podczas uroczystości, w których bierze udział wiceminister Zieliński?
- Jaką pracę wykonuje ksiądz, który został zatrudniony w komendzie i nie przychodzi do pracy?
- Czemu ma służyć akcja "Błysk", z której śmieje się cała polska policja? Chodzi o to, żeby przez pół godziny ustawiać radiowozy w widocznych miejscach z włączonym sygnałem błyskowym. I kilka razy dziennie zmieniać swoją pozycję.

WP

Policjanci narzekają też, że naczelnikami i zastępcami naczelników wydziałów w suwalskiej komendzie zostają m.in. sierżant sztabowy z kilkuletnim doświadczeniem lub młodszy aspirant, który "nigdy poważnej sprawy nie rozwiązał". Sprawę opisuje też "Kurier Suwalski".

Jarosław Zieliński pod ostrzałem

Tego samego dnia szef MSWiA odpowiadał w Sejmie na pytania o sytuację w policji. Jak przekonywał Joachim Brudziński, to on jest odpowiedzialny za sytuację w służbie i nie będzie wyciągał konsekwencji wobec swojego zastępcy, Jarosława Zielińskiego. - Nigdy nie chowałem się za plecami zastępców - powiedział.

Dzień wcześniej minister porozumiał się z policyjnymi związkowcami, co zakończyło trwający od lata protest. Dzięki temu mundurowi wrócili z L4 na ulice, co umożliwiło m. in. odpowiednią obstawę obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

WP

Zobacz także: Pracowała na Komendzie Głównej Policji. Dwie historie szczególnie zapadły jej w pamięć

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP