Policja: to było samobójstwo, "Snajper" nie miał szans
Z przeprowadzonych badań wynika, że Stanisław Antczak, nazywany przez media "Snajperem", zginął od jednego strzału w głowę, z przyłożenia - poinformował komendant wojewódzki policji w Szczecinie Tadeusz Pawlaczyk. Powiedział, że nie ma jeszcze ostatecznych wyników sekcji zwłok, ale jego zdaniem świadczy to o samobójstwie.
02.03.2007 12:10
W Szczecinie trwa specjalna konferencja na ten temat. Jak poinformowano, obecnie trwają ostateczne ustalenia dotyczące okoliczności śmierci "Snajpera" i sekcja zwłok.
41-letni Stanisław Antczak był poszukiwany przez zachodniopomorską policję na wniosek prokuratury, która zamierzała postawić mu zarzuty m.in. usiłowania zabójstwa, uszkodzenia ciała i nielegalnego posiadania broni.
Według policji, "Snajper" to zbiegły więzień, który od dwóch lat poszukiwany był listem gończym. Jak twierdzi policja, zebrany w śledztwie materiał świadczy o tym, że to prawdopodobnie "snajper" był sprawcą postrzelenia dwóch osób oraz wielu włamań do domów w szczecińskiej dzielnicy Zdroje.