"Polacy mają tańsze paliwa". Słowacki poseł skrytykował Ficę
Słowacki poseł skrytykował premiera swojego kraju Roberta Ficę za politykę dotyczącą Rosji i ropociągu Przyjaźń. - Gdzie jest tania rosyjska ropa, skoro Czesi i Polacy mają tańsze paliwa niż my? - pytał Milan Majerský.
Podczas dyskusji w studiu telewizji TA3 przewodniczący słowackiej opozycyjnej partii Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny Milan Majerský skrytykował rząd za trzy tygodnie milczenia ws. uszkodzeń rurociągu Przyjaźń i wiążącego się z tym wstrzymania dostaw ropy. Oskarżył także Roberta Ficę, że błędnie identyfikuje winowajcę całej sytuacji.
- Premier zaczął obwiniać Zełenskiego, Ukrainę jako taką. Oczywiście nie chciał przyznać, że Rosjanie zbombardowali rurociąg - powiedział.
Majerský stwierdził, że rząd Ficy popełnił błąd nie odcinając się dawno temu od dostaw surowców z Rosji.
- Powinni odciąć się od rosyjskich paliw kopalnych. Czesi i Polacy to zrobili, dziś litr benzyny czy oleju napędowego jest u nich o 10 centów tańszy niż u nas na Słowacji. Gdzie jest "tania rosyjska ropa", skoro Czesi i Polacy mają tańsze paliwa niż my? - pytał polityk.
Skrytykował też groźby odcięcia prądu Ukrainie. Stwierdził, że zaszkodziłoby to gospodarce. - My im sprzedajemy prąd, a nie go oddajemy - powiedział.
Spór o ropociąg
Słowacja od końca stycznia nie otrzymuje dostaw rosyjskiej ropy za pośrednictwem biegnącego przez Ukrainę ropociągu Przyjaźń, który został uszkodzony w rosyjskich nalotach. Według premiera Roberta Ficy przepompownia w Brodach została już naprawiona, a wstrzymywanie dostaw to polityczna decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Dostawy nie płyną także na Węgry. Premier Viktor Orban twierdzi, że Kijów chce w ten sposób wpłynąć na zbliżające się w kraju wybory parlamentarne.