Fico szantażuje Zełenskiego. Słowacja odetnie prąd Ukrainie?
Premier Słowacji, Robert Fico, zapowiedział możliwość przerwania dostaw energii elektrycznej do Ukrainy, jeśli rurociąg "Przyjaźń" nie wznowi przesyłu ropy naftowej w poniedziałek. Wstrzymanie dostaw miało miejsce pod koniec stycznia, co według Fico jest działaniem celowym ze strony Ukrainy.
- Jeśli w poniedziałek prezydent Ukrainy nie wznowi dostaw ropy, tego samego dnia poproszę odpowiednie słowackie firmy o zatrzymanie awaryjnych dostaw energii elektrycznej do Ukrainy napisał Fico w sieci społecznościowej. Według niego tylko w styczniu 2026 r. do stabilizacji ukraińskiej sieci energetycznej potrzeba było dwukrotnie więcej takich awaryjnych dostaw niż w całym 2025 r.
Awantura o "Przyjaźń"
Napisał też, że od początku wojny Słowacja pomaga Ukrainie. Przypomniał, że na terytorium Słowacji przebywa około 180 tys. Ukraińców, kraj udziela pomocy humanitarnej i organizowane są wspólne posiedzenia rządów. - Robimy dla Ukrainy znacznie więcej niż niektóre inne kraje - podkreślił.
Słowacja od końca stycznia nie otrzymuje dostaw rosyjskiej ropy za pośrednictwem biegnącego przez Ukrainę ropociągu "Przyjaźń", który został uszkodzony w rosyjskich nalotach. Według Ficy przepompownia w Brodach została już naprawiona, a wstrzymywanie dostaw to polityczna decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Zdaniem Ficy Zełenski nie chce zrozumieć pokojowego podejścia Słowacji i tego, że rząd w Bratysławie nie popiera wojny, dlatego postępuje wobec tego kraju "złośliwie".
- Najpierw wstrzymał dostawy gazu do Słowacji, powodując straty w wysokości 500 milionów euro rocznie. Teraz wstrzymał dostawy ropy, co powoduje kolejne straty i trudności logistyczne - podsumował Fico.
Działania Zełenskiego wobec Słowacji nazwał wrogimi i zaznaczył, że decyzja o niezaangażowaniu się Bratysławy w najnowszą unijną pożyczkę wojskową dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro była słuszna.