Podteksty balangi

Na prywatkach najczęściej podpierasz ściany nie wychylasz nosa z kuchni, a do domu wracasz sam? Naukowcy powiedzieliby, że zaniedbałeś sztukę odczytywania mowy ludzkiego ciała – pisze amerykański dziennik „Los Angeles Times” w artykule przedrukowanym przez tygodnik „Forum”.

Każdy kto wie, że podstawowym obowiązkiem balangowicza jest szampański nastrój, dobrze zna też nagłą falę samotności, ogarniającą nas w tłumie obcych ludzi, w gwarze cudzych rozmów, gdy nie bardzo wiemy, co począć ze swym dobrym humorem. Wiedząc o tym lub nie, ludzie dysponują instrumentami pozwalającymi im rozpracować terytorium zabawy. Już u progu sali nasz mózg sporządza „mapę” potencjalnych zagrożeń i atrakcji. Wszyscy jesteśmy wyposażeni w czuły radar odbierający znaczące sygnały pozawerbalne.

Naukowcy obserwujący zachowania ludzi w różnych zbiorowiskach ustalili, że w ciągu zaledwie jednej setnej sekundy ludzki mózg wychwytuje w tłumie twarze przyjazne i nieprzyjazne – podaje amerykański dziennik. Większość ludzi upatruje te pierwsze, od razu decydując się na podjęcie pewnych działań, „po omacku” – ponieważ dzieje się to, zanim zdamy sobie z tego sprawę.

Zgodnie z głosem instynktu, wprawny, niezależny bywalec imprezy jest wciąż w ruchu. Po pierwsze, idąc przez pokój może prezentować swoje walory seksualne: mężczyzna kroczy z podniesionym czołem, manewrując ramionami; kobieta kołysze biodrami, wypinając pierś do przodu. Ciągłe przemieszczenie się z miejsca na miejsce służy jeszcze czemuś innemu. Jak ustalili socjologowie, podczas wieloosobowej imprezy reguły społeczne nakazują poszczególnym osobom ukrywać swe zamierzenia. Bezpośrednie zaloty stwarzają możliwość nieprzychylnych reakcji, najlepszą więc metodą nawiązania znajomości byłoby wpaść na atrakcyjną nieznajomą po drodze do baru, bufetu, gdziekolwiek – jak gdyby wymiana słów byłą niepotrzebna.

Wielu uczestników balangi nie dostrzega jednak rytmów i zawirowań mowy ciała z bardzo prostego powodu: rozproszenia uwagi. Za dużo piją, myślą o swej pracy, nęka ich zazdrość, niestrawność lub nieśmiałość. Ale nie można się tym tłumaczyć. Uczestnik imprezy powinien wnieść dawkę dobrego humoru, jeśli trzeba - robiąc dobrą minę do złej gry – radzi „Los Angeles Times”.

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Walczyli w Ukrainie. Rosyjscy żołnierze ujawniają porażające praktyki
Walczyli w Ukrainie. Rosyjscy żołnierze ujawniają porażające praktyki
Niepokojące ustalenia. Rosjanie kupują strategiczne nieruchomości w Europie
Niepokojące ustalenia. Rosjanie kupują strategiczne nieruchomości w Europie
Trump miał zakończyć wojnę w jeden dzień. Jest nowa data
Trump miał zakończyć wojnę w jeden dzień. Jest nowa data
Komisja Etyki ukarała Annę Marię Żukowską za wulgarny wpis
Komisja Etyki ukarała Annę Marię Żukowską za wulgarny wpis
Prognoza mandatów. Tak dziś wyglądałby podział w Sejmie
Prognoza mandatów. Tak dziś wyglądałby podział w Sejmie
Tusk tłumaczy się z "zakutych łbów". "Zdecydowanie mocniej"
Tusk tłumaczy się z "zakutych łbów". "Zdecydowanie mocniej"
Brytyjski premier w Polsce. Podróż w poszukiwaniu korzeni
Brytyjski premier w Polsce. Podróż w poszukiwaniu korzeni
Zełenski pokazał swój bunkier. Przypomniał pierwsze tygodnie inwazji
Zełenski pokazał swój bunkier. Przypomniał pierwsze tygodnie inwazji
Tak zaczął się czwarty rok inwazji. Sztab podał dane
Tak zaczął się czwarty rok inwazji. Sztab podał dane
Helikopter irańskich sił powietrznych rozbił się na targu. Są ofiary
Helikopter irańskich sił powietrznych rozbił się na targu. Są ofiary
Meksyk. Cios w gang narkotykowy. Prawa ręka bossa zlikwidowana
Meksyk. Cios w gang narkotykowy. Prawa ręka bossa zlikwidowana
Tusk o "zakutych łbach". Jest wniosek o ukaranie
Tusk o "zakutych łbach". Jest wniosek o ukaranie