Planowali przewrót. Media ujawniają kulisy rozmów w Polsce 2050
Grupa polityków Polski 2050 jeszcze przed wyborami na przewodniczącego ugrupowania dyskutowała o przewrocie w partii i przesunięciu elekcji - podaje TVN24. "Nie da się przesunąć tych wyborów na świętego nigdy? Albo wywalić tych wszystkich cudownych walczących ze sobą kandydatów na zbity pisk?" - pytała na prywatnej grupie ministra kultury Marta Cienkowska.
Polska 2050 nie ma najlepszego roku. Najpierw nie doszło do drugiej tury wyborów na przewodniczącego, ze względu na tajemniczą awarię systemu - w krótkim czasie oddano bowiem bardzo dużo głosów, znacznie więcej, niż partia ma członków. Wybory więc unieważniono. Teraz jednak przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 Paweł Śliz odwołał wiceprzewodniczącą Aleksandrę Leo, ze względu na to, że próbowała za jego plecami wybrać reprezentację klubu do zarządu partii.
Jak ujawnia jednak TVN24, w jednym z komunikatorów w ostatnich dniach 2025 roku powstała grupa "2026", której członkami zostali politycy Polski 2050, ale nie wszyscy - głównie stronnicy Szymona Hołowni. Sam były lider partii również był na niej obecny.
Chcieli przesunięcia wyborów
Na komunikatorze na początku 2026 roku, a więc jeszcze przed pierwszą turą wyborów na przewodniczącego, politycy dyskutowali o powtórzeniu elekcji. "Nie da się przesunąć tych wyborów na świętego nigdy? Albo wywalić tych wszystkich cudownych walczących ze sobą kandydatów na zbity pisk?" - pytała ministra kultury Marta Cienkowska. Przekonywała, że wybory trzeba przesunąć i wzywała do obecnych na Radzie Krajowej, by zabrali w tej sprawie głos.
TVN24 wskazuje, że 3 stycznia - na tydzień przed pierwszą turą wyborów w partii - poseł Bartosz Romowicz opublikował "plan działania" ws. wyborów. Zakładał on uchylenie uchwały ws. głosowania online i zwołanie stacjonarnego zjazdu krajowego w celu przeprowadzenia wyboru przewodniczącego w ciągu 90 dni. Dopuszczałby on dodatkowy termin na zgłaszanie kandydatów. Romowicz wskazuje też, że Szymon Hołownia miałby ruszyć w Polskę z nową wizją w partii, co zdaniem TVN24 sugeruje, że były lider ugrupowania zamierzał wziąć udział w wyborach.
"Jak na Radzie Krajowej przesuniesz wybory, to akcję PRZEWRÓT/POWRÓT możemy przeprowadzić na spokojnie" - napisała Cienkowska.
Hołownia chce wrócić?
TVN24 zapytało Cienkowską i Romowicza o te kwestie. Odpowiedział tylko poseł Polski 2050, który stwierdził, że wielokrotnie publicznie opowiadał się za wyborami stacjonarnymi. "Jako prawnik przygotowałem rozwiązania prawne, które uwzględniały uwagi z tego pisma oraz zakładające organizację do 90 dni od podjęcia uchwały wyborów stacjonarnych" - napisał. Dodał też, ze jego zdaniem Hołownia mógłby utrzymać jedność środowiska i otrzymałby jego głos, jakby wystartował.
Według informatorów TVN24, ostatnie słowa Hołowni - który problemy w partii opisuje jako wojnę między Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz i Pauliną Hennig-Kloską - wygląda na realizację planu "przewrót/powrót" omawianym na grupie "2026", co może sugerować, że były marszałek Sejmu chce wrócić do politycznej gry.
Źródło: TVN24