PiS nie wyklucza Dudy. "Przyjmiemy to do wiadomości"
Jarosław Kaczyński jeszcze w 2026 r. chce ogłosić kandydata na premiera rządu. A czy partia bierze pod uwagę byłego prezydenta Andrzeja Dudę? - Gdyby był zainteresowany, to przyjmiemy to do wiadomości - powiedział w Radiu ZET Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości.
W Prawie i Sprawiedliwości trwa rywalizacja o tekę premiera po wyborach w 2027 r. Stało się to powodem kłótni między tzw. maślarzami (przeciwnikami Mateusza Morawieckiego) i harcerzami (zwolennikami byłego premiera).
W gronie potencjalnych kandydatów na stanowiska szefa rządu wymienia się m.in. Tobiasza Bocheńskiego, Zbigniewa Boguckiego, Przemysława Czarnka czy wspomnianego Morawieckiego. Emocji dodaje fakt, że prezes Jarosław Kaczyński chciałby jeszcze w tym roku ogłosić nazwisko przyszłego premiera.
A czy pod uwagę brany jest były prezydent z PiS Andrzej Duda, który obecnie znajduje się nieco poza światem polityki? O to w Radiu ZET zapytany został Radosław Fogiel, polityk PiS.
- Pan prezydent idzie własną ścieżką. Brakuje, poza prezydencką emeryturą, jakiegoś państwowego konceptu zagospodarowania byłych prezydentów. Nie wiem, czy pan prezydent byłby zainteresowany. Gdyby był, to przyjmiemy to do wiadomości - powiedział.
Sam Duda publicznie zapewniał, że gdyby została mu powierzona rola premiera rządu, to przyjąłby propozycję. - Gdyby mi taką propozycję złożono, to bym się nie wahał - mówił swego czasu w "Gościu Niedzielnym".
Fogiel od razu dodał, że na razie partia skupia się na tym, by wygrać wybory. - Musimy wygrać wybory, a żeby wygrać, to musimy przedstawić dobrą propozycję programową - zaznaczył w Radiu ZET.
Na sobotę 24 stycznia PiS zwołało konferencję programową "Myśląc Polska. Alternatywa 2.0" na temat rolnictwa. To będzie pierwsza tego typu konferencja poza Warszawą - w Ostrowi Mazowieckiej. Przemówienie ma wygłosić sam Kaczyński.
Źródło: Radio ZET