Trwa ładowanie...
d1192y6

Pies jadł gruz i liście. Pilnował firmy budowlanej

Organizacja OTOZ Animals z Gliwic uwolniła z posesji firmy budowlanej psa, który był wygłodzony, wyczerpany i chory. Badania wykazały, że zwierzę żywiło się m.in. piachem, gruzem i liśćmi.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pies Maks na posesji firmy budowlanej (OTOZ Animals Inspektorat Gliwice)
d1192y6

"Trudno nam nawet wyobrazić sobie cierpienie tego psa, koszmarne cierpienie głodu, pragnienia, koszmarne cierpienie całego ciała.Co ten pies czuł, wiedząc że umiera?! Co czuł „człowiek”, codziennie przechodząc obok konającego z głodu psa?" - piszą na Facebooku przedstawiciele gliwickiego oddziału Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt.

Pies Maks, który został przez nich uwolniony z posesji firmy budowlanej, był trzymany na krótkim łancuchu. Po zdjęciu obroży zwierzę rzuciło się gryźć trawę i w ciągu chwili połknęło znalezionego gdzieś w pobliżu martwego gołębia.

Właścicielka firmy budowlanej zapewniała, że pies raz dziennie otrzymywał wodę i był karmiony. - Pies jest stary - tak odpowiedziała w rozmowie z TVN24 na pytania o jego zły stan. - Tłumaczyłam właścicielce, że zwierzę powinno mieć dostęp do wody 24 godziny na dobę, nie rozumiała tego - stwierdziła Anita Chromy z gliwickiego OTOZ "Animals", która znalazła psa.

Maks spędził w klinice dwa tygodnie, ma chore serce i stawy. Wolontariusze w najbliższym czasie będą chcieli znaleźć mu nowych właścicieli.

Źródło: Facebook

d1192y6

Podziel się opinią

Share

d1192y6

d1192y6
Więcej tematów