Pięć godzin w karetce!

Prawie pięć godzin karetka pogotowia krążyła od szpitala do szpitala z chorą z udarem mózgu. Zanim wołająca pomocy i wymiotująca 80-letnia Weronika Janik z Przystajni trafiła na oddział neurologiczny, dwukrotnie odwiedziła szpital w Krzepicach i Wojewódzki Szpital Zespolony na Tysiącleciu w Częstochowie. Powód: internista i neurolog postawili odmienne diagnozy.

W czwartek o godzinie 18 rodzina chorej wezwała pogotowie ratunkowe z Kłobucka. 80-latka od trzech dni nic nie jadła i nie przyjmowała wody. Miała trudności z połykaniem. Zaczęły jej drętwieć ręce i nogi, pojawiła się bełkotliwa mowa oraz wymioty.

- Karetka zawiozła teściową do szpitala w Krzepicach. Lekarz podejrzewając udar mózgu odesłał ją do neurologa - opowiada Jerzy Chmielarski, zięć pani Weroniki.

O godz. 19.30 ledwo żywa staruszka trafiła do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie. Tam zbadał ją lekarz neurolog i laryngolog.

- Stwierdzili, że nic się nie dzieje pod kątem ich specjalizacji i odesłali z powrotem do Krzepic - żali się pan Jerzy.

O godz. 21.05 lekarz w Krzepicach ponownie zbadał pacjentkę i... ponownie odesłał do neurologa.

- W tym czasie zmienił się lekarz dyżurny na neurologii i po badaniu, z braku wolnych miejsc, odesłał teściową do szpitala na Parkitce - dodaje zięć chorej.

Dopiero o godz. 23.25 - prawie pięć i pół godziny po zawiadomieniu pogotowia - Weronika Janik trafiła na oddział neurologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Tam wykonano jej tomografię komputerową. Jej stan oceniono jako ciężki.

- Wystąpił spór o diagnozę. Wezwanie było do pacjentki z zaburzeniami mowy i drętwieniem kończyn - stwierdza Marian Nowak, dyrektor ZOZ w Kłobucku. W WSzZ twierdzą, że staruszka była w dobrym kontakcie słownym, nie miała wymiotów oraz niedowładów kończyn.

- Badający pacjentkę neurolog stwierdził przewlekłe zmiany miażdżycowe mózgu skutkujące tzw. zespołem rzekomoopuszkowym, w którym występuje upośledzenie połykania. Na wyraźną prośbę pacjentki i jej rodziny kobietę skierowano do szpitala bliżej jej miejsca zamieszkania - informuje Izabela Walarowska, rzecznik prasowy WSzZ. - Kiedy trafiła do nas drugi raz, neurolog podjął decyzję o skierowaniu pacjentki do WSzS. Tam istnieje jedyny pododdział udarowy oraz jest całodobowa możliwość przeprowadzenia badania tomograficznego. Nasz szpital nie posiada tomografu i wszystkie 50 łóżek na oddziale neurologicznym było zajętych.

W lutym na terenie Częstochowy doszło do podobnego incydentu. Wtedy dla pacjenta z zawałem w kolejnych szpitalach nie było wolnego łóżka z respiratorem. Chory zmarł. Po tamtym wypadku w mieście powołano lekarza koordynatora, by uniknąć tragicznej powtórki.

- Przypadek tej pacjentki nie dotarł do koordynatora. Występujące u niej objawy mogły się dynamicznie rozwijać. Takie wędrowanie między oddziałami jest rzeczą naturalną - mówi DZ częstochowski lekarz koordynator Paweł Gałkowski. Tragedia była o krok.

Beata Marciniak

Wybrane dla Ciebie
Głośny wywiad Donalda Tuska. Reakcja Pałacu Prezydenckiego
Głośny wywiad Donalda Tuska. Reakcja Pałacu Prezydenckiego
Sejm będzie transmitował uroczystości pogrzebowe Litewki. Są szczegóły
Sejm będzie transmitował uroczystości pogrzebowe Litewki. Są szczegóły
Papież spotkał się z arcybiskup Canterbury. Padły ważne słowa
Papież spotkał się z arcybiskup Canterbury. Padły ważne słowa
Piraci porwali statek. Na pokładzie jest 15 marynarzy
Piraci porwali statek. Na pokładzie jest 15 marynarzy
Czystki wśród prokuratorów. "Doszedł do wniosku"
Czystki wśród prokuratorów. "Doszedł do wniosku"
Podpalił bezdomnych. Sąd wyznaczył karę: 24 lata więzienia
Podpalił bezdomnych. Sąd wyznaczył karę: 24 lata więzienia
Nowe ostrzeżenia IMGW. Alerty w 15 województwach
Nowe ostrzeżenia IMGW. Alerty w 15 województwach
Wielka zbiórka. Łatwogang i Bedoes wydali oświadczenie
Wielka zbiórka. Łatwogang i Bedoes wydali oświadczenie
Wiceszef MON: Polski sprzęt będzie testowany na ukraińskim froncie
Wiceszef MON: Polski sprzęt będzie testowany na ukraińskim froncie
Rosja wściekła. Niemiecki ambasador wezwany na dywanik
Rosja wściekła. Niemiecki ambasador wezwany na dywanik
Rosyjskie MSZ wezwało na dywanik ambasadora Niemiec. Podano powód
Rosyjskie MSZ wezwało na dywanik ambasadora Niemiec. Podano powód
W tym bloku ruszyła zbiórka na 251 mln zł. Sąsiedzi w szoku. "Jestem dumna, że to tutaj się zaczęło"
W tym bloku ruszyła zbiórka na 251 mln zł. Sąsiedzi w szoku. "Jestem dumna, że to tutaj się zaczęło"