Peruńsko dobry album

...czyli Hellboy i Słowiańszczyzna.

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL

Oko za oko to zasada obowiązująca nie tylko w świecie ludzi. Wszelkiego rodzaju demony, diabły i umarlaki również się nią kierują. Niektóre wręcz dosłownie, jak choćby Baba-‑Jaga, którą Hellboy kilka albumów temu rzeczywiście pozbawił ślepia. W komiksie Mignoli Jaga to potężna istota, a nie karykaturalna staruszka pożerająca dzieciaki, dlatego syn piekieł ma z nią spory problem. Pewnego dnia trafia bowiem na zlot czarownic, a stamtąd – zupełnie nieoczekiwanie – na mroźne rosyjskie pustkowia. A to już terytorium właścicielki chaty na kurzej łapce, która zamierza zmieść go z powierzchni ziemi z pomocą całej armii szkieletów i niejakiego Kościeja. Za to po stronie Hellboya stają słowiańscy bogowie i demony: Perun, Leszy, a także licho zwane Domowojem. W Rosji wybucha więc prawdziwa wojna, a nasz bohater staje się głównym sprawcą konfliktu. Choć jak to zwykle w takich przypadkach bywa, chodzi o coś więcej – panowanie nad światem. „Zew ciemności” to z rozmachem napisana historia, która wymagała od Mignoli iście
wschodniej fantazji. Mamy tu wszystko, co niezbędne w dobrej epickiej opowieści: barwnych bohaterów, dynamiczną akcję, sceny batalistyczne i wiele wątków układających się w jedną spójną całość. Widać wyraźnie, że znudziły mu się kameralne nowelki oparte przede wszystkim na nastroju. Tym razem zapragnął komiksowego odpowiednika wielkiej narracji i świetnie mu to się udało. Wprawdzie można mu zarzucić, że jedynie korzysta z mitologicznych elementów, aby na starych, sprawdzonych wzorach budować własne komiksy. Jednak słowiańską mitologię przetworzył w taki sposób, że nie traci ona nic ze swojego uroku.

Nawet Aleksander Brückner czytałby „Zew ciemności” z wypiekami na twarzy. Zapewne też wysiłek włożony w scenariusz i pracę ze źródłami sprawiły, że Mignola powierzył rysunki Duncanowi Fegredo. Brytyjczyk zachowuje klimat serii. Jego szczegółowa kreska świetnie sprawdza się w historii, gdzie detale stroju i wschodnie dekoracje warto pokazać. Ojciec „Hellboya” z kolei lubi minimalizm, więc pewnie w jego wersji nie byłyby one tak wyeksponowane. Widać jednak, że w kadrowaniu, kompozycji strony i sposobie obrazkowej narracji Fegredo idzie na łatwiznę, ewidentnie naśladując swojego kolegę. W szkicowniku zawartym na końcu tomu Mignola daje jednak do zrozumienia, że dość często czepiał się rysunków. Być może zatem efekt jest zamierzony. Polacy, chcąc mieć swojego odpowiednika „Hellboya”, stworzyli swego czasu „Odmieńca”. Jednak w meczu o portretowanie Słowiańszczyzny na razie jest 1:0 dla Amerykanów.

+++++ Duncan Fegredo (rysunki), Mike Mignola (scenariusz) „Hellboy. Zew ciemności”, Egmont, Warszawa 2008, s. 196, 39 zł

Sebastian Frąckiewicz

Wybrane dla Ciebie
Kluczowe dostawy dla Ukrainy. Rosja atakowała nawet w Sylwestra
Kluczowe dostawy dla Ukrainy. Rosja atakowała nawet w Sylwestra
Rekordowa kwalifikacja wojskowa. Kobiety i 60-latkowie na liście
Rekordowa kwalifikacja wojskowa. Kobiety i 60-latkowie na liście
Francja na celowniku hakerów. Kolejny atak
Francja na celowniku hakerów. Kolejny atak
Takiej zimy dawno nie było. I szybko nie odpuści
Takiej zimy dawno nie było. I szybko nie odpuści
Nowa inicjatywa prezydenta. Dziś odbyła się zmiana flagi
Nowa inicjatywa prezydenta. Dziś odbyła się zmiana flagi
Zasiłek pogrzebowy w górę. Zmiany w prawie od 2026 roku
Zasiłek pogrzebowy w górę. Zmiany w prawie od 2026 roku
"Obleśny dziad" kontra "stara wiedźma". Ostra wymiana zdań na lewicy
"Obleśny dziad" kontra "stara wiedźma". Ostra wymiana zdań na lewicy
Media: Australijczyk poległ w Ukrainie walcząc z Rosją
Media: Australijczyk poległ w Ukrainie walcząc z Rosją
Śmiertelne potrącenie w sylwestra. Nie żyje 37-latka
Śmiertelne potrącenie w sylwestra. Nie żyje 37-latka
"Absolutna panika". Kulisy dramatu w Szwajcarii
"Absolutna panika". Kulisy dramatu w Szwajcarii
"Niezwyciężony sojusz". Kim Dzong Un pisze do żołnierzy w Rosji
"Niezwyciężony sojusz". Kim Dzong Un pisze do żołnierzy w Rosji
"Nie zapomnimy o Palestynie". Pół miliona osób na marszu w Stambule
"Nie zapomnimy o Palestynie". Pół miliona osób na marszu w Stambule