Trwa ładowanie...
d28aofo

Partnerka Rutkowskiego wywołała burzę tym zdjęciem. Teraz desperacko próbuje się wybronić

Maja Pilch przebywa w Egipcie i dla biura detektywistycznego Rutkowski prowadzi śledztwo w sprawie tragicznej śmierci Magdaleny Żuk. Jednocześnie aktywnie korzysta ze swojego konta w serwisie Instagram, wywołując falę hejtu niesmacznymi zdjęciami. Teraz postanowiła odpowiedzieć swoim "fanom".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Partnerka Rutkowskiego wywołała burzę tym zdjęciem. Teraz desperacko próbuje się wybronić
(Instagram.com)
d28aofo

Szczupła blondynka w czerwonym t-shircie spogląda w obiektyw apartu. W jednej ręce trzyma odznakę "Rutkowski Patrol", drugą uchyla zasłonę w oknie. "Okno i pokój, w którym ostatnie swoje chwile spędziła śp. Magda 😥" - tak opublikowaną na instagramie fotografię podpisała Maja Pilch, partnerka Krzysztofa Rutkowskiego.

Pilch prowadziła w Egipcie śledztwo w sprawie tragicznej śmierci Magdaleny Żuk. Towarzysząca jej działaniom aktywność w mediach społecznościowych nie spotkała się z przychylnym odzewem. "Żałosny lans", "zrobiłaś selfie z dziubkiem?", "z ta odznaką niczym od chanel się tym afiszujesz" [pis. oryg.] - to tylko fragmenty wyłowione spośród dziesiątek wulgarnych komentarzy. Już wcześniej na Pilch posypały się gromy - sfotografowała się w hotelu, w którym nocowała Magda. "Pozdrawiam Was z hotelu, w którym gościła śp. Madzia 😥" można było przeczytać w podpisie zdjęcia. Wtedy też zarzucano jej lans.

Pilch postanowiła się odnieść do pełnych oburzenia komentarzy. "Myślę, że nie będziemy przekazywać dalszych informacji do opinii publicznej-z racji tego, że piszecie na nasz temat opinie bardzo surowe, przykre" - napisała w poście ogłaszającym zakończenie śledztwa w Egipcie. "Na każdym kroku w większości nasza praca jest przez Państwa krytykowana tak samo jak my-mimo tego, że nikt z Was nie zna kulis naszej pracy i nie zna nas osobiście" - żali się Pilch. Nie bardzo zwracając uwagę na fakt, że komentarze wywołały jej PUBLICZNIE dostępne zdjęcia. Wyglądające jak typowe selfie z wakacji.

Wpis, w którym pojawiają się "grożby" o ukryciu ustaleń śledztwa ilustruje czarno-białe zdjęcie Magdaleny Żuk. Przy okazji Pilch postanowiła przypomnieć, że jest licencjonowanym detektywem i magistrem psychologii. Niestety, komentujący nie wzięli sobie słów pani detektyw do serca. "Tak się nie zachowuje mgr psychologii. Wstyd. Zero wyczucia i etyki zawodowej. Lans na czyimś nieszczęściu" czy "Teraz płacz? Sami robicie z siebie celebrytów". "Żenada", podsumował całą aferę inny komentujący.

oprac. Filip Skowronek

d28aofo

Podziel się opinią

Share

d28aofo

d28aofo
Więcej tematów