Operacja kurska: Ukraińscy dowódcy ujawniają szczegóły. Ponad 77 tys. strat po stronie Rosji
Generał Wałerij Załużny i generał Ołeksandr Syrski przedstawili szczegółowe dane dotyczące ukraińskiej operacji w obwodzie kurskim. To pierwsze takie podsumowania przedstawione przez byłego i obecnego naczelnego dowódcę sił zbrojnych Ukrainy.
- Generał Wałerij Załużny, były naczelny dowódca ukraińskich sił zbrojnych, po raz pierwszy publicznie ocenił operację kurską, podkreślając, że taktyczne zwycięstwo nie przełożyło się na sukces operacyjny.
- Według obecnego dowódcy, generała Ołeksandra Syrskiego, straty rosyjskie w obwodzie kurskim przekroczyły 77 tys. żołnierzy, a zniszczono ponad 7,2 tys. jednostek sprzętu wojskowego.
- Ukraińskie wojska kontrolowały w szczytowym momencie do 1300 km kwadratowych terytorium obwodu kurskiego, co miało uniemożliwić Rosjanom ofensywę na północnym wschodzie Ukrainy.
Pierwszy raz od rozpoczęcia operacji kurskiej generał Wałerij Załużny, były dowódca ukraińskiej armii, publicznie skomentował jej przebieg. W artykule dla portalu Dzerkało Tyżnia, na który powołuje się PAP, podkreślił, że taktyczne zwycięstwo na wąskim odcinku frontu nie przyniosło Ukrainie oczekiwanego sukcesu.
- Praktyka pokazała, że ostatecznie izolowane taktyczne przełamanie na wąskim odcinku frontu nie przynosi potrzebnego sukcesu stronie atakującej. Wojska, które się broniły, potrafiły wykorzystać zarówno przewagi technologiczne, jak i taktyczne - powiedział o rosyjskich siłach Załużny.
Sejm o zestrzeliwaniu dronów: "Trzeba reagować stanowczo"
Dodał, że Rosjanie nie dopuścili, aby taktyczne przełamanie przerodziło się w sukces operacyjny, ale później sami dokonali taktycznego posunięcia. Nie przyniosło to, według wojskowego, sukcesu operacyjnego. - Cena takich działań nie jest mi znana, jednak oczywiste jest, że była zbyt wysoka - powiedział Załużny.
Jakie były straty rosyjskie podczas operacji kurskiej?
Generał Ołeksandr Syrski, obecny naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, w sierpniu przekazał, że straty po stronie rosyjskiej w obwodzie kurskim wyniosły ponad 77 tysięcy żołnierzy zabitych i rannych, w tym ok. 4 tysięcy obywateli Korei Północnej. - Zniszczono lub uszkodzono 7236 jednostek rosyjskiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego, w tym 211 czołgów, 1083 bojowe wozy opancerzone, 907 systemów artyleryjskich, jeden samolot, trzy śmigłowce, 15 środków obrony powietrznej oraz 2795 jednostek transportu samochodowego – wyliczył Syrski.
Załużny zwrócił uwagę, że ofensywa w obwodzie kurskim była możliwa dzięki postępowi w systemach walki radioelektronicznej. To pozwoliło ukraińskim wojskom zniwelować przewagę Rosjan w użyciu dronów FPV i uderzeniowych. - To wymagało od Rosjan opracowania nowego systemu łączności i sterowania dla tych dronów. Właśnie to dało naszym wojskom szansę na użycie broni pancernej do prowadzenia działań ofensywnych na kierunku kurskim, gdzie dobrze chroniony przez nasze środki walki radioelektronicznej zachodni sprzęt bojowy mógł wykonać skok na terytorium przeciwnika” – wyjaśnił.
Jakie nowe wyzwania pojawiły się w trakcie ukraińskiej ofensywy?
Załużny podkreślił, że rosyjska odpowiedź na ukraińskie działania doprowadziła do pojawienia się nowego typu dronów FPV, sterowanych przewodowo, co otworzyło nowy etap walki i przyniosło kolejne wyzwania. W szczytowym momencie operacji ukraińskie wojska kontrolowały do 1300 kilometrów kwadratowych terytorium obwodu kurskiego. Syrski informował, że obecność wojsk w rejonie głuszkowskim powstrzymała część rosyjskiego zgrupowania ofensywnego.
Przeczytaj również: Najnowsza prognoza pogody na październik. Jakie będą temperatury?
Czy operacja kurska zmieniła układ sił na froncie?
Według Syrskiego, wkroczenie wojsk ukraińskich do obwodu kurskiego uniemożliwiło Rosjanom przeprowadzenie ofensywy na północnym wschodzie Ukrainy. Podkreślił, że Ukraina pokazała zdolność nie tylko do obrony, ale także do skutecznego ataku. Generał Załużny jest obecnie postrzegany jako jeden z głównych rywali prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w ewentualnych wyborach po zakończeniu wojny.