Ofiary tajemniczego wirusa

Chorują ci, którzy szczepili się przeciw grypie, i ci, którzy nie skorzystali ze szczepionki. Wysoka gorączka, ból całego ciała, czasem biegunka i wymioty.

Obraz
Źródło zdjęć: © Dziennik Bałtycki | Adam Warżawa

U wielu osób po kilku dniach pojawiają się powikłania - przeważnie zapalenia płuc i oskrzeli. Są już pierwsze ofiary, zwłaszcza wśród ludzi starszych.

- W pierwszym tygodniu lutego jest znacznie więcej wezwań karetki ogólnolekarskiej i zgłoszeń do ambulatorium - mówi dr Marian Kentner z gdyńskiego pogotowia. - Najczęściej chorują dzieci w wieku do 4 lat i pacjenci powyżej 65 roku życia.

Interna w gdańskim Szpitalu Kolejowym. Wszystkie łóżka zajęte!

- Połowa chorych trafiła tu z zapaleniem oskrzeli i płuc - twierdzi dr Ewa Massalska-Błęcka, zastępca ordynatora oddziału. - To niebezpieczne dla życia. Nasi pacjenci to przeważnie ludzie starsi, bardzo ciężko przechodzą chorobę. Leczenie jest długie i niełatwe. Trzeba stosować antybiotyki, podawać kroplówki. Dr Leszek Klimaszewski, zastępca dyrektora połączonych szpitali Wojewódzkiego i Kolejowego w Gdańsku przyznaje, że ostatnio do izb przyjęć zgłasza się więcej chorych. Część otrzymuje pomoc ambulatoryjną, wielu musi pozostać w szpitalu.

- Najbardziej zatłoczone są pediatria i interna - mówi dyr. Klimaszewski. - Przekroczyliśmy tam limit punktów przyznanych przez NFZ na styczeń i obawiamy się, że w lutym nie będzie lepiej. Leczenie tych pacjentów jest bardzo kosztowne, nierzadko musimy korzystać z najnowszych antybiotyków. Drogi pacjent to koszmar dla szpitala. Bywają chorzy, których "wyceniono" nawet na 100 tysięcy złotych!

Czyżbyśmy mieli do czynienia z atakiem zmutowanej grypy?

- W przyszłym tygodniu wdrożymy badania tego wirusa - deklaruje dr Ewa Świda, kierująca działem epidemiologii WSSE w Gdańsku. - Jednak już teraz mogę powiedzieć, że to nie grypa. W styczniu lekarze zgłosili nam 1270 przypadków zachorowań na grypę, co w skali województwa nie jest alarmującą liczbą. Jej wirusy są takie same, jak w ubiegłym roku.

Epidemiolodzy mają nadzieję, że ferie zimowe "wyciszą" niebezpiecznego wirusa. Im mniej kontaktów między ludźmi, tym lepiej.

Dorota Abramowicz

Wybrane dla Ciebie
Wielki protest przed więzieniami we Francji. Strażnicy blokują wejść
Wielki protest przed więzieniami we Francji. Strażnicy blokują wejść
Polityk PiS przyznał, że "mówi przekazem". Wcześniej miał problemy
Polityk PiS przyznał, że "mówi przekazem". Wcześniej miał problemy
Masakra w Afryce. Dziesiątki zabitych po wojnie o wodę
Masakra w Afryce. Dziesiątki zabitych po wojnie o wodę
Jest decyzja prezydenta ws. Litewki. Został pośmiertnie odznaczony
Jest decyzja prezydenta ws. Litewki. Został pośmiertnie odznaczony
"Uchowaj nas panie". Sikorski uderza w Cenckiewicza
"Uchowaj nas panie". Sikorski uderza w Cenckiewicza
Potężne straty Rosjan na froncie. Te dane mówią wiele
Potężne straty Rosjan na froncie. Te dane mówią wiele
Bielski sanepid bije na alarm. Rośnie liczba nieszczepionych dzieci
Bielski sanepid bije na alarm. Rośnie liczba nieszczepionych dzieci
Orbán rezygnuje z mandatu, ale nie rezygnuje z parlamentu [OPINIA]
Orbán rezygnuje z mandatu, ale nie rezygnuje z parlamentu [OPINIA]
Przyjechał pijany po dziecko do przedszkola. Wydalono go z Polski
Przyjechał pijany po dziecko do przedszkola. Wydalono go z Polski
Głośne słowa Czarnka o zakładaniu rodzin. Tak je komentują
Głośne słowa Czarnka o zakładaniu rodzin. Tak je komentują
Ratownik SOR oskarżony. Dla 32-latka zabrakło ratunku na czas
Ratownik SOR oskarżony. Dla 32-latka zabrakło ratunku na czas
Sprowadzali Kolumbijczyków do nielegalnej pracy. Grozi im 20 lat
Sprowadzali Kolumbijczyków do nielegalnej pracy. Grozi im 20 lat