Oddał śmiertelny strzał w kierunku ściganego mężczyzny. Sprawa trafiła do sądu

Prokurator zarzucił byłemu już policjantowi, że nie dopełnił obowiązków służbowych, działał na szkodę interesu publicznego, przekroczył uprawnienia oraz bez uzasadnienia użył broni palnej, czym nieumyślnie doprowadził do śmierci.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mężczyźnie grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia
Mężczyźnie grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia (Agencja Gazeta)
WP

Do niefortunnej interwencji doszło 12 sierpnia 2016 r. w Szczecinie. Początkowo informowano, że policjanci chcieli zatrzymać do kontroli samochód, który nie zatrzymał się na wezwanie. Ale według prokuratury, były już policjant miał tego dnia zupełnie inne zadania.

Jak ustalono podczas śledztwa, mężczyzna wraz z drugim policjantem miał patrolować szczecińskie ulice. Jednak tego dnia, wbrew rozkazom przełożonego tego nie robił. W tym czasie podjął działania mające ustalić tożsamość kierowcy, który dwa dni wcześniej odjechał z miejsca kontroli drogowej przed jej zakończeniem.

Jak podaje Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, w pewnym momencie policjant zobaczył poszukiwany samochód i zdecydował się na jego zatrzymanie. Kierowca widząc policjantów zaczął uciekać. Jak ustalili śledczy, oskarżony kontynuował pościg pieszo, już bez udziału drugiego funkcjonariusza. Wbrew przepisom i procedurom oraz przy braku należytej widoczności użył broni palnej, czym doprowadził do nieumyślnego pozbawienia życia.

WP

Mężczyźnie grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Zobacz też: Policjanci z Poznania, we Wrocławiu i na terenie kilku innych województw zlikwidowali seksualną korporację.

WP

Jak podaje serwis gs24.pl, śmiertelnie postrzelonym mężczyzną był poszukiwany więźnień, który nie wrócił z przepustki do zakładu karnego. Wcześniej informowano, że 22-latek odbywał wyrok 2 lat więzienia za handel narkotykami. Przepustkę dostał z powodu złego stanu zdrowia.

Drugiemu policjantowi zarzucono niedopełnienie obowiązków służbowych, czym działał na szkodę interesu publicznego, bo zaniechał zapewnienia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Drugi z funkcjonariuszy przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa, wyraził żal oraz złożył wniosek o warunkowe umorzenie wobec niego postępowania.

WP
WP
WP