WP
jezuici

O. Piotr Matejski nie żyje. Jezuici: próbujemy się wspierać nawzajem

- Jesteśmy zszokowani, pogrążeni w bólu i żalu - mówią nam jezuici z klasztoru w Nowym Sączu. Jeden z nich - o. Piotr Matejski - popełnił tam samobójstwo. Ojcowie starają się wspierać siebie nawzajem. W takich przypadkach pomoc psychologiczna nie jest z góry zapewniana.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ojciec Piotr Matejski zmarł 24 czerwca 2019 r.
Ojciec Piotr Matejski zmarł 24 czerwca 2019 r. (Forum)
WP

Nie żyje jezuita z klasztoru w Nowym Sączu Piotr Matejski. Jak ustaliła reporterka WP Magda Mieśnik, ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że ojciec popełnił samobójstwo. Został znaleziony z raną postrzałową.

Rozmawialiśmy z ojcami z klasztoru, gdzie doszło do tragedii. Usłyszeliśmy, że odwiedzi ich prowincjał. - Jesteśmy zszokowani, pogrążeni w bólu i żalu - mówią jezuici.

Czy zostanie im zapewniona pomoc psychologiczna? Jezuici mają swoich psychologów. Jednak, jak podkreślają, "próbują wspierać siebie nawzajem". - Jesteśmy małą wspólnotą, to jest zaledwie 12 osób, jesteśmy zżytym gronem - zaznaczają.

WP

Zobacz też: "Niehumanitarne zachowanie policji". Patryk Jaki krytykuje Adama Bodnara

Zakon jest znany z tego, że wśród duchownych jest wielu psychologów. Ojcowie sami prowadzą Jezuickie Centrum Pomocy Psychologicznej i Duchowej. O. Jacek Prusak, który jest psychoterapeutą i psychologiem, powiedział nam, że pomoc psychologa jest przyznawana indywidualnie - jeśli ktoś jej potrzebuje.

- Nie ma reguły, że w takich sytuacjach jak śmierć jednego z ojców, do zakonu sprowadzana jest pomoc - stwierdził. I dodał, że zakłada się, że duchowny sam sobie poradzi, bo jezuici mają na co dzień do czynienia z trudnymi tematami.

WP

O śmierci o. Piotra Matejskiego w mediach społecznościowych poinformował m.in. o. Grzegorz Kramer. Przyznał w rozmowie z nami, że znał osobiście duchownego, który nie żyje. Nie chciał jednak komentować sprawy.

WP ustaliła też, że o. Piotr Matejski posiadał broń i miał na nią pozwolenie. Należał do klubu strzeleckiego. Jezuita miał też zostawić listy pożegnalne.

Oświadczenie ws. śmierci o. Piotra Matejskiego

WP

We wtorek rano Jakub Kołacz SJ, prowincjał Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego, wydał oświadczenie.

"Wczoraj wczesnym popołudniem odebrał sobie życie o. Piotr Matejski SJ, na stałe pracujący w szkole i parafii w Nowym Sączu przy ul. Ks. Skargi. Ta tragiczna wiadomość jest dla nas wszystkich zaskoczeniem. Przyjęliśmy ją z niedowierzaniem, a nawet z przerażeniem. Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem. Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny" - czytamy.

Prowincjał dodał, że nie potrafi odpowiedzieć, jakie były powody i motywy czyny o. Piotra Matejskiego. "Ten dramat jest udziałem nas wszystkich, dlatego proszę, wspierajmy się nawzajem życzliwością i modlitwą, oddając Bogu wszystko to, co dla nas jest niezrozumiałe i co nas zasmuca. Prośmy też, aby miłosierny Pan, który zna ludzkie serca, przyjął do siebie o. Piotra" - apelował.

O. Piotr Matejski zmarł 24 czerwca 2019 r. w wieku 51 lat. W 1987 roku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, gdzie w 2000 roku przyjął święcenia kapłańskie. Ostatnio uczył historii w Jezuickim Centrum Edukacji w Nowym Sączu i posługiwał przy tamtejszej parafii Ducha Świętego.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP