WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

O co walczy PiS: o władzę czy o przetrwanie? [OPINIA]

Konwencje partyjne budzą emocje, które warto jednak trochę studzić. O tym, kto ostatecznie zostaje premierem, decyduje zazwyczaj parlamentarna arytmetyka, a nie wiecowa retoryka. To, czy Przemysław Czarnek rzeczywiście zasiądzie w fotelu szefa rządu, jest w tej chwili kwestią drugorzędną. Kluczowa jest jego obecna rola: ma stać się politycznym piorunochronem, skupiając na sobie wszystkie emocje – od entuzjazmu twardego elektoratu po furię przeciwników w partii - pisze dla Wirtualnej Polski dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska.

Jarosław Kaczyński i Przemysław CzarnekJarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek
Źródło zdjęć: © PAP
Barbara Brodzińska-Mirowska
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Podczas konwencji w Krakowie nie zabrakło myślenia życzeniowego, ocierającego się o polityczną magię. Czarnek niemal w pierwszych słowach przywoływał "ducha miejsca", przypominając o ogłoszeniu tam niegdyś kandydatur Andrzeja Dudy czy Karola Nawrockiego. Problem w tym, że myślenie magiczne rzadko idzie w parze z racjonalną strategią. W czym zatem ma pomóc PiS-owi to wydarzenie?

Sobotnie spotkanie było przede wszystkim zorientowane na zwarcie szeregów i wewnętrzną mobilizację. Potrzeba zażegnania sporów wybrzmiewała w przemówieniu Przemysława Czarnka na każdym kroku: deklarował on lojalność wobec Jarosława Kaczyńskiego, wspominał Beatę Szydło i – wielokrotnie – Mateusza Morawieckiego. Kierownictwo partii wie, że musi utrzymać frakcję byłego premiera na pokładzie. Dziś dla PiS priorytetem jest uciszenie głosów o wewnętrznych tarciach i demonstracja jedności. Zrobiono wiele, by takie wrażenie wywołać. Partia chce wykorzystać tę konwencję, by pokazać siłę, podjąć walkę o władzę, a przede wszystkim zaznaczyć swoją obecność w debacie publicznej – co niegdyś czyniła sprawniej niż konkurencja.

Przemysław Czarnek to polityk o specyficznym rodzaju charyzmy. Jego cięty język trafia wprost w gusta elektoratu; to postać, obok której nie przechodzi się obojętnie. Namaszczenie go na twarz ofensywy oraz wydźwięk jego wystąpienia sugerują, że w PiS zapadła decyzja: czas na gwałtowny zwrot zdecydowanie w prawo. Partia podnosi rękawicę i próbuje zmarginalizować obie frakcje Konfederacji, których łączne poparcie zaczyna niebezpiecznie zbliżać się do notowań ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Dobór kandydata zdradza pewną nerwowość – przekonanie, że to ostatni moment, by odzyskać panowanie na prawej flance, bo w istocie o to dokładnie chodzi. O odbudowę sondażowych strat.

W Krakowie zobaczyliśmy stary, dobrze znany PiS, tyle że w wersji bardziej radykalnej, z wyraźnymi akcentami nacjonalistycznymi. Trudno tu o efekt świeżości; partia nie przedstawiła nowej oferty, a jedynie podkręciła kilka znanych już postulatów. Przemysław Czarnek postawił na retorykę stricte ofensywną. Dwukrotnie grzmiał o "jawnej opcji niemieckiej", a do Unii Europejskiej nawiązywał głównie w kontekście rolników gnębionych przez brukselskie wymogi. Przemówienie, na wskroś populistyczne, zawierało wszystkie klasyczne elementy tego stylu komunikacji.

To na chwilę poprawi humory

Mocne, narodowe i antyunijne akcenty mają stanowić konkurencję dla Sławomira Mentzena. Grzegorza Brauna PiS będzie zapewne próbował marginalizować jako prawicę "nieestetyczną" ze względu na jej ostentacyjnie prorosyjskie postawy. Choć Przemysław Czarnek przywoływał "złote czasy" rządów swojej formacji, konwencja nie udowodniła, że PiS ma realny pomysł na powrót do władzy. Pokazała raczej, że partia koncentruje się na zatrzymaniu sondażowych spadków.

Dynamika widoczna w Hali Sokoła z pewnością ożywi partyjne doły i przywróci im wiarę w sukces, ale nie powinna ona przesłaniać szerszego obrazu: PiS mierzy się z nowymi problemami, dysponując jedynie starymi narzędziami. Czy będzie to przełom? Możliwe jest chwilowe drgnięcie w sondażach, gdyż ekspresja Przemysława Czarnka nie pozostawia wyborców obojętnymi. Czy będzie to efekt trwały - wątpię. Ale na chwilę humory poprawi i w partii, i w elektoracie.

Konwencja przyniosła sporo dobrych informacji dla obozu rządzącego. Wyborca centrowy, umiarkowany i niezdecydowany pozostaje do zagospodarowania. Tak radykalny zwrot PiS na prawo daje potężne argumenty do ręki zarówno Koalicji Obywatelskiej, jak i PSL-owi (który Czarnek zdążył już nazwać "pseudokonserwatywnym"). Dzisiejsze wydarzenie pokazuje jasno: wybory w 2027 roku zostaną rozegrane w koleinach głębokiej, dobrze nam znanej polaryzacji.

Dla Wirtualnej Polski dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska

*Dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska - politolożka i medioznawczyni, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pracuje w Katedrze Komunikacji, Mediów i Dziennikarstwa. Współautorka książek i artykułów naukowych, komentatorka życia politycznego.

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend