"Lewactwo", "będzie pan siedział". Pierwsze wystąpienie kandydata PiS
- Mam być maszynistą, ale kierownikiem pociągu jest i będzie pan prezes Jarosław Kaczyński - zapowiedział Przemysła Czarnek. W sobotę został przedstawiony jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera w 2027 roku. Padło wiele zapowiedzi i słów krytyki.
W sobotę Przemysław Czarnek został oficjalnie przedstawiony przez Jarosława Kaczyńskiego jako kandydat na premiera PiS w wyborach parlamentarnych w 2027 roku. - Mam być maszynistą, ale kierownikiem pociągu jest i będzie pan prezes Jarosław Kaczyński - zapowiedział były minister edukacji w rządzie Mateusza Morawieckiego ze sceny w hali Sokoła w Krakowie.
"Mam być maszynistą w tym pociągu". Czarnek o planie na swój rząd
- W tym pociągu szybkich prędkości, który będzie jechał po zwycięstwo dla Polski, na pierwszych miejscach muszą siedzieć ludzie niezwykle doświadczeni - dodał poseł PiS, wskazując na Mateusza Morawieckiego i Elżbietę Witek.
Kaczyński na konwencji. Mieszane reakcje na Morawieckiego
Kandydat PiS na premiera zapowiedział też, że celem jego ugrupowania będzie przywrócenie "normalnej" Polski i próby ochrony "zwykłego rolnika" przed "lewactwem europejskim". - Zwykły Polak to pielęgniarka świetnie wykształcona. Polak normalny to jest lekarz (...), kolejarz (...), przedsiębiorca (...) mama i tata, babcia i dziadek - wyliczał Czarnek.
Czarnek uderza w Tuska
Przemysław Czarnek zaatakował też rząd Donalda Tuska za brak pomocy dla Polaków, którzy po wybuchu wojny w Iranie utknęli na Bliskim Wschodzie. Poseł PiS zaczął czytać wiadomości, jakie polscy turyści kierowali do placówek dyplomatycznych w tym rejonie świata.
Zwrócił też uwagę na wzrost cen paliw w Polsce po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Przypomniał, że gdy Rosja zaatakowała Ukrainę i doszło do wzrostów notowań ropy na światowych rynkach, to rząd PiS czynił starania prowadzące do obniżenia cen.
- Panie Tusku, jeśli pan chce posadzić Daniela Obajtka za to, że obniżał ceny benzyny, to będzie pan siedział koło niego - powiedział Czarnek, a zgromadzeni w hali Sokoła zaczęli bić brawo.
Kandydat PiS na premiera krytycznie o UE
Czarnek odrzucił też politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Zapowiedział, że państwo polskie musi nadal wydobywać węgiel i na nim bazować. - Nie mamy żadnego zielonego ładu, żadnych OZE sroze (...) Mamy węgiel, wracamy do normalności - stwierdził.
Kandydat PiS na premiera krytycznie odniósł się również do umowy UE z krajami Ameryki Południowej - Mercosur. Zwrócił uwagę, że Wspólnota wymaga od rolnika spełnienia wielu formalności, podczas gdy sama otwiera się na żywność z terenów, gdzie takie regulacje nie obowiązują. - Słowo "Mercosur" wymazujemy ze słownika języka polskiego. Nie ma tego. Zamykamy granicę na jakąkolwiek żywność z Ameryki Południowej - dodał.