Nowe wybory w Gruzji?

W dobę po szturmie opozycji na parlament w Tbilisi i ucieczce prezydenta Eduarda Szewardnadzego do rezydencji pod miastem, szef państwa Gruzji zadeklarował, iż mógłby zgodzić się na rozpisanie przedterminowych wyborów prezydenckich a także - powtórzenie wyborów parlamentarnych, których wyniki kwestionuje gruzińska opozycja.

Szewardnadze zaznaczył, iż wstępne kontakty z opozycją zostały nawiązane - warunkiem dialogu a także rozpisania nowych wyborów musi być jednak opuszczenie przez opozycję budynków rządowych.

Na placu pod budynkiem parlamentu w Tbilisi od soboty przebywa około ośmiu tysięcy osób. Noc Gruzini spędzili tu przy ogniskach, tańcząc i śpiewając.

Do opozycji przyłączają się nowi politycy, zarówno z opozycji jak i współpracownicy Szewardnadzego. Pod parlament w niedzielę przybył m.in. szef gruzińskiej opozycyjnej partii "Jedność", Dżumber Patiaszwili jak i współpracownik Szwardnadzego, doradca prezydenta ds. prawa międzynarodowego Lewan Aleksidze.

Ambasador Gruzji przy Radzie Europy Lana Gogoberidze wezwała w niedzielę Eduarda Szewardnadze do złożenia urzędu. "Wzywam Eduarda Szewardnadzego aby z honorem ustąpił ze stanowiska, tak jak uczynił to swego czasu Charles de Gaulle" - oświadczyła w Strasburgu pani Gogoberidze. "Nich pan uchyli stan wyjątkowy, w przeciwnym razie może dojść do wojny domowej. Czy rzeczywiście chce pan przejść do historii jako człowiek, który przelał krew własnego narodu?" - dodała ambasador, zwracając się do Szewardnadzego.

W niedzielę w południe na stronę opozycji przeszło kilkuset żołnierzy z Gwardii Narodowej Ministerstwa Obrony Gruzji. Wcześniej posłuszeństwo Szewardnadzemu wypowiedział jeden z oddziałów specjalnych gruzińskiego MSW.

Minister obrony w dotychczasowy gruzińskim rządzie, generał Dawid Tewzadze zapewnił w niedzielę rano obywateli, iż wojsko nie otrzymało od prezydenta żadnego rozkazu użycia siły. Przeciwnie - podkreślił - Szewardnadze nakazał unikać za wszelką cenę rozlewu krwi.

Przywódca opozycji gruzińskiej Michaił Saakaszwili natomiast oświadczył, iż właśnie w niedzielę "naród Gruzji musi wziąć całą władzę w kraju w swoje ręce" i apelował o przejęcie przez ruch demokratyczny zarówno Ministerstwa Spraw Wewnętrznych jak i telewizji publicznej. Wcześniej inna przywódczyni gruzińskiego powstania, Nino Burdżanadze - mająca według opozycji czasowo pełnić urząd prezydenta kraju - wezwała obywateli by nadal tłumnie przychodzili na plac pod budynkiem parlamentu.

W niedzielę nad ranem koczujący pod parlamentem tłum entuzjastycznie przywitał rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Igora Iwanowa, gdy ten swoje przemówienie do zgromadzonych rozpoczął w języku gruzińskim. Iwanow urodził się w Gruzji.

Szef rosyjskiej dyplomacji w ciągu dnia dwukrotnie spotkał się z trzema liderami opozycji - Michaiłem Saakaszwilim, Nino Burdżanadze i Zurabem Żwaniją a także - z samym prezydentem Eduardem Szewardnadze. Zapewniając iż Rosja nie zamierza mieszać się w wewnętrzne sprawy Gruzji, po pierwszej serii spotkań Iwanow powiedział, iż jedynym wyjściem z obecnej kryzysowej sytuacji w Gruzji jest bezpośredni dialog między prezydentem kraju a opozycją. Saakaszwili mówił później o "konstruktywnej roli" Rosji w kryzysie.

Przywódcy opozycyjni sami zresztą wcześniej nie wykluczyli możliwości nawiązania dialogu z rządem - akcentowali jednak, iż podstawą takiego dialogu musi być decyzja o rozpisaniu nowych wyborów.

Sytuacja w Gruzji - określana przez część obserwatorów mianem "dalekiego echa rewolucji", jakie wstrząsały Europą Wschodnią w 1989 roku - wywołuje poważne zaniepokojenie światowej opinii publicznej, przede wszystkim ze względu na ewentualne reperkusje niepokojów w całym regionie.

Zarówno Rosja jak i Stany Zjednoczone w sobotę apelowały do władz i opozycji gruzińskiej o rozwiązanie konfliktu drogą dialogu. Zdaniem komentatora agencji Associated Press, i Moskwa i Waszyngton obawiają się, iż wydarzenia w Tbilisi mogą prowadzić do destabilizacji całego regionu - mającego zasadnicze znaczenie strategiczne ze względu na zasoby ropy naftowej.

W Waszyngtonie twierdzi się, iż w ślad za Igorem Iwanowem wkrótce z własną misją do Tbilisi może przybyć sekretarz stanu USA Colin Powell.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Bolsonaro opuścił szpital. Został przywieziony z powrotem do więzienia
Bolsonaro opuścił szpital. Został przywieziony z powrotem do więzienia
Protesty rozlewają się w Iranie. Są ofiary
Protesty rozlewają się w Iranie. Są ofiary
Blef przeciw Kremlowi. Ukraiński wywiad ograł Rosjan
Blef przeciw Kremlowi. Ukraiński wywiad ograł Rosjan
Zamiecie na Dolnym Śląsku. IMGW ostrzega
Zamiecie na Dolnym Śląsku. IMGW ostrzega
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Dramat u wybrzeży Gambii. Utonęło siedmiu migrantów
Dramat u wybrzeży Gambii. Utonęło siedmiu migrantów
Trump komentuje plotki o swoim zdrowiu. "Mam makijaż"
Trump komentuje plotki o swoim zdrowiu. "Mam makijaż"
Śnieżyca uderzyła ponownie. Paraliż na północy
Śnieżyca uderzyła ponownie. Paraliż na północy
Pościg Amerykanów za tankowcem. Rosjanie domagają się zaprzestania
Pościg Amerykanów za tankowcem. Rosjanie domagają się zaprzestania
Nasila się hejt wobec Ukraińców. Żurek reaguje
Nasila się hejt wobec Ukraińców. Żurek reaguje
15 krajów. Wielki szczyt w Kijowie
15 krajów. Wielki szczyt w Kijowie
Pociąg utknął w zaspie. 180 osób uwięzionych
Pociąg utknął w zaspie. 180 osób uwięzionych