Niemcy wyjdą z Unii Europejskiej? Liderka AfD chce referendum ws. dexitu
W całych Niemczech trwają protesty przeciwko AfD. Liderka skrajnie prawicowej partii Alice Weidel dolewa oliwy do ognia, domagając się referendum w sprawie dexitu. Uważa, że Berlin powinien wzorem Wielkiej Brytanii opuścić Unię Europejską.
23.01.2024 | aktual.: 19.11.2024 02:48
Alternatywa dla Niemiec (AfD) domaga się ograniczenia roli Komisji Europejskiej. Sprawę stawiają na ostrzu noża. Jeśli nie uda im się przeforsować planu, alternatywą może być wyjście z UE.
- Jeśli reforma nie będzie możliwa, jeśli nie uda nam się odbudować suwerenności państw członkowskich Unii Europejskiej, powinniśmy pozwolić ludziom decydować, tak jak zrobiła to Wielka Brytania - oświadczyła liderka skrajnie prawicowej partii, Alice Weidel w rozmowie z "Financial Times".
- Moglibyśmy przeprowadzić referendum w sprawie dexitu - zapowiedziała w wywiadzie dla londyńskiego dziennika. Zdaniem Weidel Niemcy Powinny pójść śladem Wielkiej Brytanii, której rząd pozwolił ludziom zdecydować, organizując w 2016 roku referendum w sprawie brexitu, a następnie podjął "słuszną decyzję" o opuszczeniu UE.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Rząd federalny nie zgadza się z "planem B" AfD i ostrzega przed dexitem. - Wyjście Niemiec z Unii Europejskiej zagraża fundamentom naszego dobrobytu - mówi cytowana przez "Bild" Franziska Brantner (Zieloni), posłanka do Bundestagu i parlamentarna sekretarz stanu w Federalnym Ministerstwie Gospodarki i Ochrony Klimatu.
"Każdy, kto postrzega Brexit jako wzór do naśladowania, niczego nie zrozumiał. Putin, Xi i Trump nie chcą niczego bardziej, niż dexitu" - skomentowała sprawę w mediach społecznościowych eurodeputowana Katarina Barley (SPD).
Notowania prawicowej AfD, z którą żadna inna partia nie chce wejść w koalicję, są wysokie. Eksperci wróżą im sukces w kolejnych wyborach. Z drugiej strony w ostatni weekend w całych Niemczech odbyły się ostre manifestacje przeciwko Alternatywie dla Niemiec. Według organizatorów na ulice wyszło prawie 1,5 mln ludzi.
Źródło: "Bild", X, WP Wiadomości