Trwa ładowanie...

Niemcy. Polce odebrano dzieci. Idzie na wojnę z Jugendamtem

Rodzeństwo odebrane Polce trafiło do dwóch rodzin zastępczych tureckiego pochodzenia. Sprawa jest w sądzie.

Share
Niemcy. Polce odebrano dzieci. Idzie na wojnę z Jugendamtem
Niemcy. Polce odebrano dzieci. Idzie na wojnę z JugendamtemŹródło: Pixabay
d35t9xz

Bez rozstrzygnięcia zakończyła się w piątek rozprawa przed sądem administracyjnym w Lemgo w Nadrenii Północnej-Westfalii w sprawie 22-letniej Polki. Mieszkanka Bad Salzuflen w grudniu 2018 roku została pozbawiona przez Jugendamt, niemiecki urząd ds. dzieci i młodzieży, dwójki małych dzieci. Trafiły one do dwóch rodzin zastępczych tureckiego pochodzenia.

Jak poinformował Deutsche Welle adwokat kobiety Manfred Mueller, w przyszłym tygodniu sąd chce jeszcze wysłuchać córki. Dopiero potem ma zapaść decyzja o tym, czy dzieci mogą wrócić do matki. Dziewczynka ma dziś trzy lata, zaś chłopiec niedługo skończy dwa. Gdy odebrano go matce, miał niespełna pół roku.

d35t9xz

Polski rząd monitoruje sprawę

Przypadek ten nagłośniły polskie media i Polskie Stowarzyszenie Rodzice przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech. Monitoruje ją polski rząd, a na rozprawę udała się polska konsul Lidia Białek, która - jak poinformował konsulat - z uwagi na dobro dzieci nie wypowiada się na ten temat.

Przedstawiciele polskich władz wskazują w wypowiedziach dla mediów, że problematyczne jest nie tylko odebranie i rozdzielenie rodzeństwa, ale też oddanie dzieci pod opiekę rodzin zastępczych obcych kulturowo, wyznawców islamu, podczas gdy matka jest katoliczką. Ojcowie to Niemiec i Marokańczyk, ale według adwokata nie odwiedzają dzieci.

- Matka powiedziała mi dziś, że jej córka rozmawia z rodzicami zastępczymi po turecku i są poważne trudności w kontakcie z dziećmi - relacjonował Mueller. Kobiecie i tak zezwolono tylko na ograniczone kontakty z córką i synem - mogą się widywać raz w tygodniu przez dwie godziny i tylko pod nadzorem.

d35t9xz

Wątpliwa zasadność decyzji Jugendamtu

Przed sądem adwokat kobiety kwestionuje też zasadność decyzji Jugendamtu, z którym zresztą kobieta sama skontaktowała się prosząc o pomoc w znalezieniu mieszkania. W tamtym czasie mieszkała u swojej matki. Najpierw zaproponowano jej zamieszkanie w prowadzonym przez urząd ośrodku dla matki z dziećmi, ale po pewnym czasie zapadła decyzja o odebraniu dzieci i umieszczeniu w rodzinach zastępczych.

Repolonizacja mediów? Jarosław Sellin o zagranicznym kapitale. Krytykuje dziennikarzy

- Początkowo tłumaczono ten krok tym, że lekarze rzekomo dzwonili do urzędu i informowali, iż dobro dzieci może być zagrożone. Gdy dopytywałem, powiedziano, że rodzice mieli rzekomo kłócić się w poczekalni. Nie mam wątpliwości, że samo to nie mogłoby być podstawą do zabrania dzieci. O ile mi wiadomo, dzieci nie miały żadnych obrażeń - poinformował adwokat.

d35t9xz

- Mamy nadzieję, że uda nam się znaleźć rozwiązanie, pozwalające na powrót dzieci do matki - mówi Mueller. I dodaje, że do pomocy w opiece nad rodzeństwem gotowa jest też babcia dzieci.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d35t9xz

Podziel się opinią

Share
d35t9xz
d35t9xz
Więcej tematów