Niecodzienna akcja na lotnisku w Łodzi. Na końcu zaskoczenie
Na łódzkim lotnisku doszło do nietypowego incydentu, który wymagał interwencji służb. Kurier pozostawił paczkę, co wywołało alarm. Zawartość przesyłki zaskoczyła wszystkich.
Na lotnisku w Łodzi doszło do niecodziennego zdarzenia, które wymagało interwencji służb. Kurier dostarczył paczkę do wypożyczalni samochodów, ale nie zastał nikogo na miejscu. Zostawił więc przesyłkę przed zamkniętą roletą i odjechał. Jak przekazuje "Fakt", widok pozostawionego pakunku wzbudził podejrzenia pracowników lotniska, którzy natychmiast wszczęli alarm.
Akcja na lotnisku. Co było w paczce?
Na miejsce przybyli pirotechnicy, straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe. Przestrzeń lotniska została zabezpieczona, a pirotechnik w specjalnym kombinezonie prześwietlił paczkę. Po stwierdzeniu, że nie stanowi zagrożenia, otworzył ją. Ku zaskoczeniu wszystkich, w środku znajdowały się owoce, batony i soki.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Kierowca audi wypadł z drogi. Od razu trafił na patrol policji
Lotnisko apeluje do kurierów, aby nigdy nie zostawiali paczek bez nadzoru na terenie lotniska. Każda taka sytuacja wiąże się z kosztowną interwencją służb. Przypomina również, że pozostawienie pakunku może skutkować mandatem w wysokości 500 zł. W przeszłości podobne incydenty miały miejsce na innych lotniskach, jak np. w Berlinie, gdzie ewakuacja była spowodowana przez pomyłkę z erotycznym gadżetem.
Źródło: Fakt