Według publicysty na przełomie lat 1989 i 1990 dokonała się nie tylko polityczna przemiana PZPR w SdRP. Była to również ogromna operacja finansowa i organizacyjna. Za wielkie pieniądze, niejasnego i podejrzanego pochodzenia, przy aktywnym udziale nie tylko polskich służb specjalnych powstało tysiące firm, spółek, banków, fundacji pozwalających ekskomunistom stanąć na nogi i zupełnie nieźle prosperować w III RP.
Zdaniem Gottesmana w mniejszym lub większym stopniu w operacji tej uczestniczyli czołowi dzisiaj liderzy lewicy, z prezydentem i premierem włącznie. Oni sami w życiu biznesowym bezpośrednio udziału już nie biorą. W przeciwieństwie do Huszczy i wielu innych. W ocenie Gottesmana, jak się okazuje, związki zadzierzgniete u schyłku PRL nie tak łatwo zerwać. Szczególnie nie chce ich zerwać Huszcza. (PAP)
Więcej: Rzeczpospolita - Niebezpieczna polisaRzeczpospolita - Niebezpieczna polisa