Nie żyje ojciec dzieci zamordowanych przez matkę. Pół roku temu wyskoczył z okna prokuratury
Rok temu matka zabiła dwójkę dzieci i sama chciała popełnić samobójstwo. Ojciec, który znalazł ciała dzieci, próbował odebrać sobie życie. Pomimo wielomiesięcznej walki lekarzom nie udało się go uratować. O jego śmierci poinformowała kielecka prokuratura.
22.02.2018 | aktual.: 22.02.2018 09:36
Do zdarzenia doszło w połowie maja ubiegłego roku. Mężczyzna wyskoczył z pierwszego piętra budynku kieleckiej prokuratury. Był w ciężkim stanie, miał złamany kręgosłup. W szpitalu spędził wiele miesięcy. – Niedawno dotarła do nas informacja, że Krzysztof S. nie żyje. Potwierdziliśmy już tę wiadomość w bazie PESEL, czekamy na akt zgonu – informuje "Gazetę Wyborczą" Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Przypomnijmy: pod koniec stycznia 2017 roku w mieszkaniu jednego z bloków przy ul. Daszyńskiego w Kielcach ciała dzieci i ranną kobietę znalazł po powrocie z pracy jej mąż, Krzysztof S. Kobietę, z ciężkimi obrażeniami ciała, odwieziono do szpitala - jak ustaliła prokuratura, kobieta usiłowała popełnić samobójstwo.
Na początku lutego kielecka prokuratura postawiła 41-letniej Darii D.S. zarzut zabójstwa dwojga własnych dzieci. Kobieta przyznała się do zarzucanych jej czynów. Została aresztowana, trafiła na obserwacje psychiatryczną. Biegli stwierdzili, że Daria D.S. w chwili popełnienia czynu była niepoczytalna. Przyczyną była m.in. głęboka depresja. 27 marca Sąd Okręgowy w Kielcach podejmie decyzję, czy umieścić kobietę w szpitalu psychiatrycznym.
Źródło: Kielce "Gazeta Wyborcza"